Raków Częstochowa staje przed najtrudniejszym wyzwaniem w Lidze Konferencji – meczem ze Spartą Praga, klubem, który jeszcze rok temu występował w elitarnej Lidze Mistrzów. O nadchodzącym starciu, talencie Marka Papszuna i polskich wątkach w praskiej akademii opowiada Vitezslav Lavicka, były trener Śląska Wrocław, a obecnie dyrektor akademii Sparty. Czy częstochowianie mają szansę na korzystny rezultat?

W skrócie:
- Vitezslav Lavicka, dyrektor akademii Sparty Praga i były trener Śląska Wrocław, wyraża duży szacunek dla Marka Papszuna, nazywając go utalentowanym i inteligentnym szkoleniowcem
- Sparta Praga, która rok temu grała w Lidze Mistrzów, jest zdecydowanym faworytem czwartkowego spotkania z Rakowem Częstochowa
- Lavicka po latach pracy za granicą wrócił do klubu swojego serca, by rozwijać młode talenty w jednej z najlepszych akademii w Czechach
Powrót do domu po latach tułaczki
Vitezslav Lavicka ma za sobą niezwykle bogatą karierę trenerską. Pracował jako selekcjoner młodzieżowej reprezentacji Czech, zdobył mistrzostwo Australii z Sydney FC, triumfował w lidze czeskiej ze Slovanem Liberec i Spartą Praga, a w latach 2019-2021 prowadził Śląsk Wrocław. Jednak dwa lata temu zdecydował się na zmianę – wrócił do Sparty, ale w zupełnie nowej roli.
To była łatwa decyzja. Po latach pracy za granicą, otrzymałem ofertę pracy w Sparcie, czyli klubu, którego jestem wychowankiem. Kiedy zakończyłem pracę w Kuwejcie, porozmawiałem z właścicielem i dyrektorem sportowym Sparty – wyjaśnia Lavicka.
Decyzja o zmianie roli z trenera pierwszej drużyny na dyrektora akademii przyszła naturalnie. Gdy skończył 60 lat, uznał, że najlepiej będzie wrócić do domu i skoncentrować się na rozwoju młodych talentów. Teraz jako dyrektor akademii wspiera dojrzewających zawodników w jednym z największych klubów piłkarskich w Czechach.
Sparta vs Raków – szacunek dla polskiej piłki
Czwartkowe spotkanie w Pradze to wyzwanie nie lada dla Rakowa Częstochowa. Sparta Praga to klub z zupełnie innej półki – jeszcze rok temu rywalizował w Lidze Mistrzów, a teraz pewnie kroczy przez fazę ligową Ligi Konferencji. Mimo tego Lavicka nie lekceważy polskiego przeciwnika.
Szanuję Raków i Marka Papszuna. To bardzo utalentowany i inteligentny szkoleniowiec, wzbogacony o doświadczenia – podkreśla dyrektor akademii Sparty.
Lavicka, mający doświadczenie pracy w polskiej Ekstraklasie, doskonale zna realia naszej ligi. Jego słowa o Papszunie brzmią szczególnie ważko, zważywszy na jego własne osiągnięcia trenerskie. Co więcej, nie wyklucza, że w przyszłości polski szkoleniowiec mógłby spróbować swoich sił jako selekcjoner reprezentacji narodowej.
Wiem, że Marek Papszun lubi pracę w klubie, ale być może zdecyduje się na bycie selekcjonerem – dodaje Czech.
Polski wątek w praskiej akademii
Sparta Praga to nie tylko klub z bogatą historią, ale także ośrodek z jedną z najlepiej zorganizowanych akademii piłkarskich w Europie Środkowo-Wschodniej. Pod okiem Lavicki młodzi zawodnicy otrzymują kompleksowe wsparcie w rozwoju. Co ciekawe, w strukturach akademii pojawia się również polski wątek, choć szczegóły tej współpracy pozostają tematem do dalszych rozmów.
Dla Rakowa Częstochowa czwartkowy mecz to najpoważniejszy egzamin w tym sezonie Ligi Konferencji. Sparta, mimo gry w niższych pucharach niż rok temu, wciąż dysponuje budżetem i kadrą znacznie przewyższającą możliwości polskiego klubu. Jednak historia sportu uczy, że w futbolu wszystko jest możliwe – a Marek Papszun wielokrotnie udowadniał, że potrafi przygotować swój zespół do najtrudniejszych wyzwań.
Czy częstochowianie sprawią niespodziankę w stolicy Czech? Odpowiedź poznamy już wkrótce. Jedno jest pewne – szacunek, jakim darzy Papszuna doświadczony Czech pokroju Lavicki, pokazuje, że polski trener zbudował sobie mocną pozycję w europejskim futbolu.
Źródło: TVP Sport

