Rafael Nadal zakończył karierę zaledwie kilka miesięcy temu, ale już teraz pokazuje, że życie po tenisie może być równie satysfakcjonujące. W obszernym wywiadzie dla dziennika „AS” legendarny Hiszpan opowiedział o swoim nowym życiu, rodzinie i możliwym powrocie na kort. Jego słowa mogą zaskoczyć wielu kibiców, którzy liczyli na rychłe zobaczenie go w meczach pokazowych.

W skrócie:
- Nadal przyznał, że przyzwyczaił się do życia po zakończeniu kariery i nie myśli na co dzień o tenisie
- Hiszpan nie wyklucza powrotu do gry w meczach pokazowych, ale musiałby się do tego odpowiednio przygotować
- Rola trenera odpada ze względu na rodzinę, choć funkcja kapitana reprezentacji w przyszłości jest możliwa
Nowy rozdział bez nostalgii za kortem
Rafael Nadal oficjalnie pożegnał się z profesjonalnym tenisem w listopadzie ubiegłego roku, po ćwierćfinałowym meczu Hiszpanii z Holandią w Pucharze Davisa. Dla 22-krotnego triumfatora turniejów wielkoszlemowych był to koniec epoki, która na zawsze zapisała się w historii sportu. Jednak sam zainteresowany podchodzi do tego spokojnie, bez zbędnego sentymentalizmu.
Przy okazji odebrania nagrody „Legend Prize 2025” przyznawanej przez dziennik „AS”, Nadal udzielił szczegółowego wywiadu, w którym opowiedział o swoim obecnym życiu. „To zmiana etapu życia, ale nie uderzyła we mnie zbyt mocno. Zawsze myślałem, że po zakończeniu kariery będę sobie radził w codziennym życiu i że odnajdę osobiste szczęście w tym nowym etapie. I szczerze mówiąc, tak właśnie się stało”, wyznał Hiszpan.
Co ciekawe, Nadal podkreślił, że tenis nie dominuje już w jego codziennych myślach. „Nie żyję z myślą, że jestem albo byłem tenisistą. Ten rozdział jest zamknięty. Oczywiście jesteśmy tu dzięki temu, a nie dlatego, że robiłem coś innego, to jasne i to zawsze będzie częścią pamięci. Ale na co dzień nie myślę o tenisie, poza konkretnymi momentami”, dodał.
Federer i mecze pokazowe? Może kiedyś
Wielu kibiców zastanawia się, czy Nadal podąży śladem innych legend tenisa i będzie uczestniczył w meczach pokazowych. Szczególnie kusząca wydaje się perspektywa ponownego starcia z Rogerem Federerem, z którym przez lata tworzył jedną z najpiękniejszych rywalizacji w historii sportu.
Nadal nie zamyka się całkowicie na taką możliwość, choć podchodzi do niej z dystansem. „Myślę, że to nigdy nie byłoby to samo i nie chcę, żeby było. Ale w przyszłości, kto wie? Jeśli to będzie zabawne, jeśli uda się zrobić coś sensownego i będziemy mieli na to ochotę, czemu nie? Nie zamykam całkowicie drzwi przed ponownym wzięciem rakiety do ręki, ale musiałbym się do tego odpowiednio przygotować”, wyjaśnił.
Te słowa dają nadzieję fanom, że jeszcze nie raz zobaczą Nadala na korcie, choć raczej w luźniejszej atmosferze niż ta, do której przyzwyczaił ich przez lata profesjonalnej kariery.
Rodzina na pierwszym miejscu
Jednym z głównych powodów, dla których Nadal nie rozważa roli trenera, jest rodzina. Hiszpan ma dwóch synów, starszy skończył w tym roku trzy lata, a młodszy ma zaledwie kilka miesięcy. Ciągłe podróże, które są nieodłącznym elementem pracy szkoleniowca, nie pasują do jego obecnych priorytetów życiowych.
„Ciągłe podróżowanie? Tego nie widzę. Bycie trenerem to by oznaczało, a teraz to nie pasuje do mojego życia”, stwierdził kategorycznie Nadal.
Nieco inaczej wygląda sytuacja z ewentualną rolą kapitana reprezentacji Hiszpanii podczas turniejów takich jak Puchar Davisa czy Laver Cup. Choć Nadal przyznaje, że jest jeszcze za wcześnie na takie decyzje, nie wyklucza tej możliwości. „Kapitan Pucharu Davisa kiedyś? Czemu nie? Mogłoby mi się to spodobać, albo i nie. Dopiero co zakończyłem karierę. Jest zdecydowanie za wcześnie, by o tym myśleć”, powiedział.
Mimo że Nadal odciął się od codziennego myślenia o tenisie, wciąż pozostaje związany z tym sportem. Prowadzi akademię tenisa sygnowaną swoim nazwiskiem, a od czasu do czasu wciela się w rolę sparingpartnera dla niektórych jej podopiecznych. To pokazuje, że choć rozdział profesjonalnej kariery jest zamknięty, pasja do tenisa nie zniknęła całkowicie.
