Tottenham potępił rasistowskie obelgi kierowane pod adresem Mathysa Tela po porażce z PSG w Superpucharze UEFA. Młody napastnik nie wykorzystał jednego z decydujących rzutów karnych, a w mediach społecznościowych stał się celem ataków. Klub zapowiada współpracę z władzami i platformami, by ukarać sprawców. I to nie są puste słowa – ton oświadczenia jest bezkompromisowy.

W skrócie:
- Tottenham potępił rasistowskie ataki na Mathysa Tela po konkursie rzutów karnych z PSG.
- Klub: „Ci, którzy go obrażają, to tchórze, chowający się za anonimowymi profilami”.
- Zapowiedziano współpracę z władzami i platformami społecznościowymi, by zastosować „najsurowsze możliwe środki”.
„Tchórze za anonimowymi profilami”
W meczu o Superpuchar UEFA Tottenham przegrał z PSG po serii jedenastek. Jednym z niefortunnych wykonawców był Mathys Tel. Zamiast sportowej dyskusji – fala rasistowskich wyzwisk w sieci. Klub błyskawicznie opublikował oświadczenie, którego przekaz nie pozostawia wątpliwości.
„Mathys wykazał się odwagą i męstwem, podchodząc do jedenastki, ale ci, którzy go obrażają, to nic innego jak tchórze – chowający się za anonimowymi nazwami użytkowników i profilami, by wyrażać swoje plugastwo” – czytamy w komunikacie Tottenhamu, opublikowanym w social mediach 14 sierpnia 2025 roku.
Londyńczycy informują, że będą współpracować zarówno z organami ścigania, jak i z platformami społecznościowymi, by zidentyfikować winnych i zastosować wobec nich najsurowsze możliwe sankcje. Mówiąc wprost: zero tolerancji, zero wymówek.
To nie tylko piłka. To test dla całej społeczności futbolu
Rasizm w futbolu nie zaczyna się na boisku i nie kończy na gwizdku. Piłkarze są na pierwszej linii, ale problem żyje w mediach społecznościowych, gdzie anonimowość podsyca bezkarność. Tottenham jasno sygnalizuje, że nie zamierza zostawić sprawy „algorytmom” – chce realnych konsekwencji dla osób, które przekroczyły granice prawa i przyzwoitości.
Co konkretnie zapowiada klub:
- Zgłaszanie spraw organom ścigania, by uruchomić postępowania wobec sprawców.
- Presję na platformy społecznościowe w sprawie identyfikacji użytkowników łamiących prawo i regulaminy.
- Dążenie do wprowadzenia i egzekwowania najsurowszych kar dostępnych w ramach prawa i zasad platform.
W tle wciąż pobrzmiewa gorzka sportowa puenta. Thomas Frank – trener Tottenhamu – po porażce z PSG skomentował mecz ironicznie, nazywając go „specjalną operacją” w ujęciu medycznym. Rezultat? „Operacja się udała, pacjent zmarł”. Trudno o bardziej dosadny obrazek: sportowo dało się wyciągnąć sporo, ale końcowy cios przyszedł w karnych. I właśnie wtedy internet przestał być kibicem, a stał się tłumem bez twarzy.

