Po 20 latach na stanowisku szefa zespołu Red Bull Racing, Christian Horner został oficjalnie zwolniony na początku lipca. Brytyjczyk, który doprowadził zespół do zdobycia ośmiu tytułów mistrzowskich wśród kierowców i sześciu w klasyfikacji konstruktorów, musiał ustąpić miejsca Laurentowi Mekiesowi. Dlaczego doszło do tak nagłej zmiany na kluczowym stanowisku? Przyjaciel Hornera ujawnił kulisy tego szokującego zwrotu akcji.

W skrócie:
- Christian Horner po 20 latach został zwolniony z funkcji szefa zespołu Red Bull Racing
- Jego miejsce zajmie Laurent Mekies, dotychczasowy szef zespołu Racing Bulls
- Martin Brundle, przyjaciel Hornera, wskazuje na lekceważenie odejścia kluczowych pracowników jako główny powód upadku
Koniec ery dominacji Hornera
Przez dwie dekady Christian Horner był nieodłącznym elementem zespołu Red Bull Racing. Od momentu wejścia austriackiego koncernu do Formuły 1, to właśnie on pełnił funkcję szefa zespołu i stał za sukcesami takich kierowców jak Sebastian Vettel czy Max Verstappen. Jednak ostatnie miesiące to drastyczny spadek formy „Czerwonych Byków”. Po zdominowaniu sezonu 2023, w którym zespół wygrał 21 z 22 wyścigów, obecna kampania to pasmo rozczarowań – nawet z czterokrotnym mistrzem świata Verstappenem za kierownicą.
Do sportowej zapaści doszły problemy personalne, które narastały od miesięcy. Napięte relacje z ojcem Verstappena – Josem oraz jego doradcą Raymondem Vermeulen nie pomagały w utrzymaniu harmonii w zespole. W 2024 roku pojawiły się również oskarżenia o molestowanie ze strony bliskiej współpracownicy Hornera, co dodatkowo podkopało jego pozycję.
„Zbyt wiele stracił” – przyjaciel Hornera ujawnia kulisy zwolnienia
Martin Brundle, były kierowca Formuły 1 i obecny ekspert stacji Sky Sports, a prywatnie dobry przyjaciel Hornera, w ostatnim wywiadzie wskazał na kluczowy błąd, który kosztował Brytyjczyka posadę.
„Stracili kluczowe postacie. A jego błędem było to, że próbował przekonać siebie i innych, że ci ludzie i tak nie robili już tak wiele i że ich odejścia nie miały znaczenia,” wyjaśnił Brundle w rozmowie ze Sky Sports.
W ostatnich miesiącach zespół opuścili między innymi genialny projektant Adrian Newey, główny konstruktor Rob Marshall, dyrektor sportowy Jonathan Wheatley i główny strateg Will Cortenay. Wbrew temu, co twierdził Horner, ich odejście miało ogromny wpływ na wyniki zespołu.
„Wierzył, że ma za sobą lepszy zespół, ale tak nie było. To nie była katastrofa i nie chodziło o to, że nie osiągali wyników. Ale po prostu zbyt wiele poszło przeciwko niemu,” dodał Brundle.
Szczególnie istotna wydaje się utrata zaufania ze strony tajlandzkiego większościowego właściciela Red Bulla, Chalerma Yoovidhya, który przez długi czas wspierał Hornera.
„Miał duże wsparcie od Yoovidhya, ale w pewnym momencie to wsparcie osłabło i stało się to, co nieuniknione,” podsumował przyjaciel byłego szefa Red Bulla.
Teraz przed nowym szefem zespołu, Laurentem Mekiesem, stoi trudne zadanie odbudowania Red Bulla i przekonania Maxa Verstappena do pozostania w ekipie. Holender od miesięcy jest kuszony przez konkurencyjne zespoły, w tym Mercedes, a odejście Hornera może być kolejnym czynnikiem wpływającym na jego decyzję o przyszłości.

