Pablo Barrios stał się niemożliwym celem transferowym dla Bayernu Monachium. Atletico Madryt przedłużyło kontrakt 22-letniego pomocnika do 2030 roku i ustanowiło klauzulę odstępnego na 100 milionów euro. Niemcy przygotowują ofertę w wysokości 70 milionów, ale Diego Simeone nie zamierza puścić zawodnika, który przeszedł do Rojiblancos z akademii Realu w 2017 roku.

W skrócie:
- Bayern przygotowuje ofertę 70 milionów euro, ale Atletico ustanowiło klauzulę na 100 milionów i nie chce sprzedawać
- Barrios zarabia 120 tysięcy euro tygodniowo i ma kontrakt ważny do 2030 roku
- O podpis 22-latka walczą również Chelsea i Liverpool, co może wywołać licytację w lecie 2026 roku
Leon Goretzka bez nowego kontraktu napędza polowanie na Barrosa
Bayern Monachium znalazł się w sytuacji, która zmusza klub do pilnych ruchów na rynku transferowym. Leon Goretzka, którego kontrakt wygasa w czerwcu 2026 roku, nie otrzyma przedłużenia umowy. 30-letni Niemiec zarabia około 17 milionów euro rocznie i stał się zbyt kosztownym rozwiązaniem dla klubu, który próbuje obniżyć płace. Vincent Kompany preferuje duet Joshua Kimmich i Aleksandar Pavlović, a młody Tom Bischof z Hoffenheim ma być kolejnym elementem odbudowy środka pola.
W ostatnim meczu przeciwko Union Berlin Goretzka stracił 10 piłek i miał zaledwie 60 kontaktów z futbolówką. W Lidze Mistrzów nie rozpoczął żadnego spotkania w tym sezonie – przeciwko Brugge i Pafos siedział na ławce, a w hitach z Chelsea i PSG rozegrał łącznie 28 minut. Sport Bild potwierdził, że Bayern poinformował zawodnika o braku planów na jego przyszłość w klubie.
To właśnie ta sytuacja sprawia, że Pablo Barrios stał się priorytetem dla bawarskiego klubu. „Bayern nie szuka jedynie wypełnienia luki, ale również projektu następcy Joshuy Kimmicha, tworząc partnerstwo z talentami takimi jak Pavlović czy Tom Bischof” – informuje Fichajes. Niemcy są gotowi zaoferować 70 milionów euro, ale Atletico Madrid nie zamierza ułatwiać sprawy.
Od Realu do Atletico przez derbi Madrytu
Pablo Barrios ma za sobą niezwykłą historię piłkarską. Rozpoczynał karierę w akademii Realu Madryt, ale w 2017 roku – mając zaledwie 14 lat – zdecydował się na przejście do odwiecznego rywala zza ulicy. To rzadki przypadek transferu tak młodego zawodnika między dwoma gigantami z Madrytu. W Atletico systematycznie przechodził przez kolejne szczeble akademii, aż w sezonie 2021/22 stał się kluczowym elementem drużyny do lat 19, która po raz pierwszy w historii klubu dotarła do półfinału UEFA Youth League.
3 marca 2022 roku Barrios podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt z Atletico, ważny początkowo do 2025 roku. Debiut w La Liga zaliczył 29 października 2022 roku, wchodząc z ławki za Geoffrey’a Kondogbię w przegranym 2:3 meczu z Cadiz. Pierwszego gola strzelił 22 grudnia 2022 w Pucharze Króla przeciwko Arenteiro. Od tamtej pory jego progresja była spektakularna – w wieku 22 lat ma już ponad 100 występów dla pierwszego zespołu.
Latem 2024 roku Atletico przedłużyło jego kontrakt do 30 czerwca 2030 roku, włączając klauzulę odstępnego na poziomie 100 milionów euro. Obecnie Barrios zarabia 120 tysięcy euro tygodniowo, co plasuje go wśród najlepiej opłacanych młodych zawodników w La Liga. Jego wartość rynkowa według Transfermarkt wynosi 55 milionów euro, ale Atletico jasno dało do zrozumienia, że żadna kwota poniżej klauzuli nie zostanie rozważona.
Chelsea i Liverpool dołączają do wyścigu
Bayern Monachium nie jest jedynym klubem zainteresowanym Barriosem. Chelsea rozważa wzmocnienie środka pola, szczególnie jeśli Kiernan Dewsbury-Hall, Carney Chukwuemeka lub Andrey Santos opuszczą Stamford Bridge latem. Enzo Maresca szuka technicznie uzdolnionego pomocnika, który pasuje do jego systemu opartego na posiadaniu piłki. Barrios idealnie wpisuje się w ten profil dzięki umiejętności dyktowania tempa gry i przerywania ataków przeciwnika.
Liverpool również monitoruje sytuację 22-latka. Arne Slot potrzebuje prawdziwego defensywnego kontrolera, który pomoże Ryanowi Gravenberchowi nie wypalić się. Choć Wataru Endo wykonuje solidną robotę, Czerwoni potrzebują dodatkowego gracza w tym profilu. „Umiejętność Barrosa do zakotwiczenia się w środku pola i adaptacji do różnych układów taktycznych czyni go silnym kandydatem do integracji z rozwijającym się składem Liverpoolu” – pisze The Hard Tackle.
Fichajes donosi, że jeśli którykolwiek z tych trzech klubów złoży ofertę znacznie przewyższającą standardy rynkowe, Atletico może być zmuszone do ponownego przemyślenia swojej strategii. Jednak Diego Simeone traktuje Barrosa jako naturalnego następcę Koke i kluczowy element przyszłości klubu. W sezonie 2025/26 pomocnik rozegrał 11 meczów w La Liga i 4 w Lidze Mistrzów, zdobywając 1 bramkę i notując solidne występy w kluczowych momentach.
Dlaczego Barrios jest nietransferowy dla Atletico
Strategia Atletico opiera się na zatrzymywaniu talentów wychowanych w akademii i budowaniu długoterminowo konkurencyjnego zespołu. Barrios idealnie pasuje do tego modelu. „Ciągłość Barrosa zapewnia Atletico przewagę sportową i ekonomiczną: utrzymanie rosnącego aktywa bez polegania na operacjach zewnętrznych w celu wzmocnienia środka pola” – tłumaczy źródło w klubie.
Sprzedaż Barrosa za 70 milionów euro byłaby krótkoterminowym zyskiem, ale długoterminową stratą. Klub doświadczył w przeszłości niestabilności po sprzedaży kluczowych zawodników i zarząd Diego Simeone nie chce powtórzyć tego błędu. Fakt, że Barrios nie jest na sprzedaż, wysyła jasny sygnał zarówno konkurentom, jak i akademii: klub inwestuje w swoich wychowanków i zamierza z nimi konkurować.
Bayern, Chelsea i Liverpool będą musieli poszukać alternatyw lub przygotować ofertę bliską 100 milionom euro. Wszystko wskazuje na to, że Pablo Barrios pozostanie w Madrycie i stanie się jednym z fundamentalnych filarów, na których zostanie zbudowany projekt sportowy Atletico w nadchodzących latach.

