Porto obserwuje sytuację Hulka w Atletico Mineiro, ale 39-letni napastnik pozostanie w Brazylii mimo nostalgicznych więzi z portugalskim klubem. Choć Andre Villas-Boas otwarcie deklaruje chęć zorganizowania meczu pożegnalnego dla byłego gwiazdora, przepaść finansowa między ligami oraz realia budżetu Porto czynią transfer niemożliwym. Hulk zarabia obecnie około 1,8 miliona reali miesięcznie, co stanowi barierę nie do pokonania dla obecnych standardów portugalskiego giganta.

W skrócie:
- Hulk zarabia 1,8 mln reali miesięcznie w Atletico Mineiro – kwota niemożliwa dla Porto
- Andre Villas-Boas gotowy na mecz pożegnalny, ale nie na profesjonalny kontrakt
- Kontrakt Hulka obowiązuje do grudnia 2026 roku z możliwością zakończenia kariery w Brazylii
Reencontro w Belo Horizonte nie oznacza transferu
W lipcu 2024 roku Andre Villas-Boas, obecnie prezes FC Porto, odwiedził ośrodek treningowy Atletico Mineiro w Belo Horizonte. Spotkanie z Hulkiem miało wymiar emocjonalny – obaj panowie wspólnie zdobyli Ligę Europy w sezonie 2010/11, kiedy Villas-Boas prowadził Porto jako trener. To właśnie pod jego wodzą Hulk i Radamel Falcao stworzyli śmiercionośny duet ofensywny, który przyniósł klubowi historyczny sukces.
Wizyta nie była jednak związana z rozmowami transferowymi. Villas-Boas przebywał w Brazylii w sprawach służbowych dotyczących uregulowania zadłużenia Porto wobec banku BMG w wysokości 8,5 miliona euro, odziedziczonego po transferze Otavia do Al Nassr. Przy okazji złożył wizytę kurtuazyjną staremu znajomemu.
„Otrzymaliśmy wizytę Andre Villas-Boasa, obecnego prezesa FC Porto. Były trener spotkał się z napastnikiem Hulkiem, z którym zdobył Ligę Europy dla samego Porto w 2011 roku” – napisał Atletico Mineiro na swoich mediach społecznościowych, dokumentując spotkanie fotografiami dwóch postaci, które odegrały kluczową rolę w historii portugalskiego klubu.
Przepaść płacowa czyni transfer niemożliwym
Różnica w wynagrodzeniach między ligą brazylijską a portugalską stanowi nieusuwalną barierę dla ewentualnego powrotu Hulka. Według najnowszych danych z marca 2025 roku, 39-letni napastnik zarabia około 1,8 miliona reali miesięcznie w Atletico Mineiro, co przekłada się na roczne wynagrodzenie około 21,6 miliona reali, czyli w przybliżeniu 87 tysięcy dolarów tygodniowo.
Dla porównania, całkowity roczny budżet płacowy FC Porto na sezon 2025/26 wynosi około 30,9 miliona euro, co daje średnio 594 tysiące euro tygodniowo na cały zespół. Hulk sam w sobie pobierałby więc pensję stanowiącą znaczący procent całej struktury płacowej klubu. W dodatku najwyżej opłacanym piłkarzem Porto jest obecnie Jakub Kiwior, którego wynagrodzenie jest wielokrotnie niższe niż to, które otrzymuje Hulk w Brazylii.
Warto dodać, że w szczytowym momencie swojej kariery w Shanghai SIPG (2016-2020) Hulk zarabiał około 73 milionów reali rocznie – więcej niż Lionel Messi czy Cristiano Ronaldo w tym samym okresie. Choć teraz jego pensja jest niższa, wciąż pozostaje na poziomie niedostępnym dla większości klubów europejskich poza absolutną czołówką.
Mecz pożegnalny jako jedyna realna opcja
Porto rozważa zorganizowanie meczu pożegnalnego dla Hulka jako gestu szacunku dla jego wkładu w sukcesy klubu. W latach 2008-2012 Brazylijczyk rozegrał dla Porto 170 meczów, strzelając 77 goli. Oprócz triumfu w Lidze Europy w 2011 roku zdobył cztery mistrzostwa Portugalii, cztery Puchary Portugalii oraz Superpuchar UEFA.
„Klub byłby gotowy przyjąć potencjalny mecz pożegnalny dla zawodnika” – wynika z informacji przekazanych przez źródła w Porto. Jednak jasno podkreślono, że „nie ma żadnego planu na jego powrót jako profesjonalny sportowiec, częściowo ze względu na jego wysokie wynagrodzenie, które jest poza obecnymi standardami finansowymi klubu”.
Torcida Porto, jak podają portugalskie media, mobilizowała się w październiku 2025 roku po plotkach o możliwej rozwiązaniu kontraktu Hulka z Atletico Mineiro przed czasem. Kibice domagali się, aby Villas-Boas złożył brazylijskiemu weteranowi ofertę co najmniej sześciomiesięcznego kontraktu. Sam zainteresowany szybko jednak zdementował te spekulacje.
Hulk pozostanie w Brazylii do końca kontraktu
Napastnik kategorycznie zaprzeczył plotkom o przedterminowym odejściu z Atletico Mineiro. „Mam kontrakt i zamierzam go dotrzymać. Jeśli klub nie będzie chciał, żebym został, niech do mnie przyjdzie i usiądziemy do rozmów. Ale nikt w żadnym momencie do mnie nie podchodził” – powiedział Hulk w wywiadzie dla ESPN Brasil w listopadzie 2025 roku.
Jego kontrakt obowiązuje do grudnia 2026 roku, a sam zawodnik wielokrotnie deklarował, że chciałby zakończyć karierę właśnie w brazylijskim klubie. Od momentu przyjścia do Galo w 2021 roku Hulk rozegrał ponad 250 meczów, zdobywając 130 goli i zaliczając 45 asyst. Jego dorobek obejmuje siedem trofeów, w tym historyczne mistrzostwo Brazylii z 2021 roku – pierwsze dla Atletico od pięćdziesięciu lat.
W wieku 39 lat Hulk wciąż pozostaje kluczowym zawodnikiem zespołu, będąc jednocześnie najlepiej opłacanym piłkarzem w kadrze. W sezonie 2025 Brasileirao strzelił dziewięć goli w trzydziestu meczach, pozostając ważnym elementem ofensywy Galo. Jego obecność ma też wymiar marketingowy – Hulk jest żywą legendą klubu i przyciąga sponsorów oraz kibiców.
Dla polskiego czytelnika historia Hulka przypomina sytuację Roberta Lewandowskiego, który również mógłby teoretycznie wrócić do Borussii Dortmund po zakończeniu kariery w Barcelonie, ale różnice w strukturach płacowych i ambicjach sportowych czynią taki scenariusz mało prawdopodobnym. W obu przypadkach nostalgia ustępuje miejsca pragmatyzmowi finansowemu i sportowemu.

