Świat Formuły 1 został w niedzielę poruszony historycznym wyczynem Nico Hulkenberga, który wreszcie przełamał swoją „klątwę” i stanął na podium po raz pierwszy w karierze. Niemiecki kierowca zespołu Kick Sauber, startując z odległego 19. miejsca, wykorzystał zmienne warunki pogodowe na torze Silverstone i finiszował na sensacyjnym trzecim miejscu. To, co wydarzyło się po wyścigu, pokazuje jednak, że w F1 wciąż jest miejsce na szlachetne gesty i międzyzespołową solidarność.

W skrócie:
- Nico Hulkenberg przerwał rekordową serię 239 wyścigów bez podium, zajmując 3. miejsce w GP Wielkiej Brytanii
- Mercedes natychmiast po wyścigu podarował zespołowi Sauber torbę z szampanem i kartką z gratulacjami
- To pierwsze podium dla zespołu Sauber od japońskiego Grand Prix w 2012 roku, kiedy na trzecim miejscu finiszował Kamui Kobayashi
Od autsajdera do bohatera – droga Hulkenberga na podium
Hulk wreszcie doczekał się swojego momentu chwały! Po 5593 dniach oczekiwania, 37-letni weteran torów wreszcie stanął na upragnionym podium. Sceny, które rozegrały się w padoku po wyścigu, pokazują, jak wielkie znaczenie miał ten wynik nie tylko dla samego kierowcy, ale także dla całego zespołu Sauber, który ostatni raz świętował miejsce w pierwszej trójce 12 lat temu.
Wzruszające nagranie, pokazane przez Sky Sports, uchwyciło moment, gdy Hulkenberg niemal nie mógł uwierzyć w to, co się stało:
„Nie sądzę, żebym pojmował, czego właśnie dokonaliśmy. O MÓJ BOŻE!” – wykrzyczał do zespołu po przekroczeniu linii mety.
Ekipa Sauber, startująca z odległych pozycji (17. i 19.), z pewnością nie przywiozła na tor własnego szampana, spodziewając się raczej walki o punkty niż miejsca na podium. I właśnie wtedy do akcji wkroczył Mercedes. Zespół z Brackley błyskawicznie przekazał do garażu Saubera torbę wypełnioną szampanem z kartką: „Gratulacje z okazji pierwszego podium. – Twój zespół Mercedes”.
Wielki dzień w cieniu kontrowersji
Wyścig na Silverstone był dla zespołu McLaren podwójnym triumfem – Lando Norris zwyciężył przed Oscarem Piastrim, ale zachowanie brytyjsko-australijskiego duetu na podium wywołało niemałe kontrowersje. Kierowcy McLarena zostali oskarżeni o ignorowanie trzeciego na podium Hulkenberga, co nie umknęło uwadze kibiców.
Sam bohater dnia był jednak zbyt szczęśliwy, by przejmować się takimi szczegółami. „Długo na to czekałem, prawda? Zawsze wiedziałem, że mamy to w sobie, a ja mam to gdzieś w środku” – uśmiechał się Niemiec po wyścigu.
„To był szalony wyścig, startując praktycznie z ostatniego miejsca… to po prostu surrealistyczne. Przez większość wyścigu to była walka o przetrwanie. Myślę, że byliśmy po prostu na właściwym miejscu – właściwe decyzje, odpowiednie opony we właściwym momencie. Nie popełniliśmy żadnych błędów i to jest po prostu niesamowite.”
Wielki dzień Hulkenberga przypadł na wyścig, w którym czołowe lokaty prezentowały się dość nietypowo:
| Pozycja | Kierowca | Zespół |
|---|---|---|
| 1. | Lando Norris | McLaren |
| 2. | Oscar Piastri | McLaren |
| 3. | Nico Hulkenberg | Kick Sauber |
| 4. | Lewis Hamilton | Ferrari |
| 5. | Max Verstappen | Red Bull |
Gest Mercedesa pokazuje, że mimo zaciekłej rywalizacji na torze, w padoku F1 wciąż drzemie duch sportowej solidarności i uznania dla wyjątkowych osiągnięć, niezależnie od barw zespołowych.

