Said El Mala to nazwisko, które w ciągu zaledwie dziewięciu meczów wywróciło niemiecką piłkę do góry nogami. Chelsea, Liverpool i Manchester United prowadzą intensywny wyścig o 19-letniego skrzydłowego FC Koeln, który właśnie otrzymał swoje pierwsze powołanie do kadry A Niemiec. Cena? Klub domaga się rekordowych 50 milionów euro, choć w lecie Brighton oferowało zaledwie 15 milionów i zostało bez wahania odrzucone.

W skrócie:
- El Mala powołany do kadry A Niemiec po zaledwie 9 meczach w Bundeslidze
- Chelsea, Liverpool i Man United walczą z Bayernem o podpis nastolatka
- FC Koeln odrzuciło ofertę Brighton za 15 milionów euro – teraz chce minimum 50 milionów
Powołanie do kadry szybsze niż u Lewandowskiego
Szósty listopada 2025 roku przejdzie do historii FC Koeln jako przełomowy dzień. Julian Nagelsmann ogłosił kadrę reprezentacji Niemiec na decydujące mecze eliminacji mistrzostw świata z Luksemburgiem i Słowacją, a wśród powołanych po raz pierwszy znalazł się Said El Mala. „Said powinien pokazać nam całą swoją beztroskę i beztroską grę. Mamy oko na talenty z naszej reprezentacji U21 i zawsze chcemy dawać im szansę zaprezentowania się w seniorskiej kadrze” – wyjaśnił bundestrainer.
Tempo kariery El Mala jest zawrotne. Dziewięć meczów w Bundeslidze, cztery gole, dwie asysty – wystarczyło, by selekcjoner Niemiec postawił na niego w kluczowym momencie. To pierwszy piłkarz FC Koeln powołany do reprezentacji od czasów Jonasa Hectora, który w latach 2014-2019 zagrał 43 mecze dla drużyny narodowej. Co więcej, El Mala potrzebował zaledwie 231 minut gry, by zdobyć swoje pierwsze trzy bramki w najwyższej klasie rozgrywkowej – lepszy wynik od legendarnego Lukasa Podolskiego, któremu na ten sam wyczyn potrzeba było 478 minut.
„Jestem bardzo, bardzo szczęśliwy, że zostałem powołany do kadry A. To wspaniała nagroda za ciężką pracę i jestem dumny, że mogę reprezentować Koeln w koszulce reprezentacji” – przyznał sam zawodnik.
Premier League kontra Bundesliga – bitwa o następcę Podolskiego
Porównania do Lukasa Podolskiego stały się w Kolonii codziennością. El Mala ma wszystko, co kiedyś miał Poldi – bezczelność w grze jeden na jeden, niesamowite tempo, umiejętność rozpalania stadionów emocjami i tę specyficzną mentalność ulicznego piłkarza. „Ten chłopak trochę mi przypomina mnie samego w tamtym czasie. Ma świetne podstawy” – ocenił sam Podolski w rozmowie z Koelner Stadt-Anzeiger.
Statystyki potwierdzają fenomen. W obecnym sezonie Bundesligi tylko Harry Kane z Bayernu strzela częściej – Anglik trafia średnio co 48 minut, El Mala co 84 minuty. To drugie miejsce w całej lidze, wyprzedzając takie nazwiska jak Can Uzun z Eintrachtu Frankfurt. Co istotne, młody Niemiec osiąga te liczby głównie wchodząc z ławki – tylko raz rozpoczynał mecz w podstawowym składzie.
Według informacji Football Insider, trio z Premier League – Chelsea, Liverpool i Manchester United – prowadzi intensywne rozmowy z otoczeniem zawodnika. Do wyścigu dołączyły także Bayern Monachium, Borussia Dortmund oraz Paris Saint-Germain. Latem Brighton złożyło ofertę w wysokości 15 milionów euro, która została odrzucona bez zastanowienia. Teraz FC Koeln wyznacza cenę na minimum 50 milionów euro, co byłoby rekordowym transferem w historii klubu, pobijającym sprzedaż Anthony’ego Modeste.
Kontrakt do 2030 roku i brak klauzuli – zimowy transfer niemożliwy
Dyrektor sportowy Thomas Kessler konsekwentnie zamyka temat zimowego transferu. „Przeprowadziliśmy długie spotkanie z nim i jego przedstawicielami latem i przedłużyliśmy kontrakt, który obowiązywał do 2029 roku, o kolejny rok do 2030. To jasne oświadczenie, że widzimy z nim naszą przyszłość” – podkreślił w rozmowie z Sport1.
Kluczowe jest, że umowa nie zawiera klauzuli wykupu. To znacznie utrudnia życie potencjalnym nabywcom, szczególnie że Koeln jest świadome wartości swojego diamentu. Według Sky, miesięczne wynagrodzenie bazowe El Mala wynosi 60 tysięcy euro, ale dzięki premiom za wyniki może wzrosnąć do miliona euro rocznie. To skromne stawki jak na standardy europejskich potęg, co czyni transfer jeszcze bardziej atrakcyjnym finansowo.
Trener Lukas Kwasniok stara się chronić swojego podopiecznego przed hype’em. „Widzieliśmy już tylu młodych zawodników, którzy w wieku 17 lat byli okrzyknięci przyszłymi gwiazdami światowego formatu – i już o nich nie słyszymy. Jedyne, co pomaga, to ciężka praca i pokora” – ostrzegał szkoleniowiec po jednym z ostatnich meczów.
Fizyczność na miarę Premier League
Co wyróżnia El Mala na tle innych młodzieżowych talentów, to nie tylko umiejętności techniczne, ale także parametry fizyczne idealne dla angielskiej piłki. Przy wzroście 187 centymetrów i maksymalnej prędkości 34,38 km/h zajmuje czołowe miejsce w rankingu najszybszych zawodników Bundesligi. To więcej niż Maximilian Beier z Borussii Dortmund (34,04 km/h) czy Michael Olise z Bayernu (34,11 km/h).
Urodzony w Krefeld zawodnik przeszedł krętą drogę do sukcesu. Młodzieżowe szkolenie w Borussii Moenchengladbach, potem TSV Meerbusch, następnie Viktoria Koeln w trzeciej lidze. Latem 2024 roku FC Koeln zapłaciło zaledwie 350 tysięcy euro za jego transfer, a już rok później jego wartość rynkowa wzrosła ponad stukrotnie. W przypadku sprzedaży Viktoria Koeln otrzyma dziesięć procent kwoty transferu jako bonus od dalszej odsprzedaży.
Stefan Effenberg, legenda niemieckiej piłki, przestrzega jednak przed zbyt szybkim skokiem do wielkiego klubu. „Widzimy ogromną jakość, ale on wciąż jest talentem. Co się stało z Podolskim w Monachium? Podjął to ryzyko i nie zadziałało” – przypominał w programie SPORT1 Doppelpass, nawiązując do nieudanej trzyletniej przygody Podolskiego w Bayernie w latach 2006-2009.
Zimowy transfer jest praktycznie wykluczony według Bild, ale letnie okno może przynieść wielkie emocje. Decyzja należy do samego zawodnika – zostać w Koeln i rozwijać się w spokoju, czy odważyć się na skok do Premier League lub Bayernu. Historia pokazuje, że zbyt wczesny transfer potrafi zniszczyć karierę. El Mala ma szansę uniknąć tego błędu.

