Powrót Kamila Grosickiego do reprezentacji Polski wywołał prawdziwą burzę w mediach społecznościowych. Decyzja Jana Urbana o powołaniu 37-letniego skrzydłowego spotkała się z miażdżącą krytyką ze strony internautów, którzy nie mogą zrozumieć, dlaczego zawodnik wraca do kadry zaledwie dwa miesiące po uroczystym pożegnaniu. Według danych Instytutu Monitorowania Mediów aż 88% komentarzy na ten temat miało wydźwięk negatywny.

W skrócie:
- Aż 88% komentarzy w mediach społecznościowych krytycznie oceniło powrót Grosickiego do kadry po jego niedawnym pożegnaniu
- Najwięcej negatywnych opinii dotyczyło wieku zawodnika (37 lat) i blokowania miejsca młodszym piłkarzom
- Zaledwie 12% komentujących broniło decyzji Urbana, podkreślając dobrą formę Grosickiego w Pogoni Szczecin
Farsa zamiast pożegnania? Internauci bezlitośni dla Grosickiego i PZPN
Według analiz przeprowadzonych przez Instytut Monitorowania Mediów, w okresie od 29 do 31 sierpnia w mediach społecznościowych pojawiło się blisko 300 wpisów dotyczących powrotu Kamila Grosickiego do reprezentacji Polski. Zdecydowana większość z nich (57%) została opublikowana na platformie X (dawniej Twitter), 34% na Facebooku, a pozostałe 9% na innych platformach społecznościowych.
Internauci nie przebierali w słowach, komentując powołanie zawodnika, który zaledwie dwa miesiące wcześniej został uroczyście pożegnany w reprezentacyjnych barwach podczas meczu z Mołdawią. Wielu z nich określiło całą sytuację jako „farsę”, która kompromituje zarówno samego piłkarza, jak i Polski Związek Piłki Nożnej.
Jednym z najczęściej poruszanych wątków był wiek „Grosika”. W oczach krytykujących 37-letni zawodnik nie jest już w stanie konkurować na najwyższym poziomie międzynarodowym, a jego obecność w kadrze zabiera miejsce młodszym, bardziej perspektywicznym piłkarzom. Nawet efektowna bramka zdobyta w meczu ligowym przeciwko Rakowowi Częstochowa nie przekonała sceptyków.

„Gdzie w takim razie są Szczęsny czy Krychowiak?” – pytali niektórzy, wskazując na niekonsekwencję w podejściu do zawodników kończących kariery reprezentacyjne. Inni ironicznie porównywali powrót Grosickiego do kolejnych „pożegnalnych” walk Marcina Najmana czy powrotów na ring Tomasza Adamka.
Obrońcy powołania w zdecydowanej mniejszości
Zaledwie 12% analizowanych komentarzy wyrażało poparcie dla decyzji selekcjonera Jana Urbana. Zwolennicy powrotu „Grosika” do kadry podkreślali, że zawodnik wciąż utrzymuje wysoką formę w Pogoni Szczecin i może być wartościowym wzmocnieniem reprezentacji.
Argumentowano również, że doświadczenie i charyzma Grosickiego mogą okazać się bezcenne w trudnych momentach meczów z wymagającymi przeciwnikami, jakimi niewątpliwie będą Holandia i Finlandia. Część komentujących zwracała uwagę na fakt, że wcześniejsze pożegnanie piłkarza nie wynikało z jego własnej decyzji, ale było efektem sugestii poprzedniego selekcjonera, Michała Probierza, który nie widział dla niego miejsca w swoich planach.
„Grosicki zawsze zostawiał serce na boisku” – podkreślali zwolennicy powrotu skrzydłowego do kadry, przypominając o jego zaangażowaniu i oddaniu reprezentacyjnym barwom.

Symbolika ważniejsza niż sportowe argumenty?
Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM, komentując wyniki analizy, zwraca uwagę na znaczenie symboliki dla polskich kibiców: „Powrót Kamila Grosickiego do kadry pokazuje, jak silne emocje wciąż budzi reprezentacja Polski. Dla kibiców symbolika ma ogromne znaczenie – skoro zawodnika oficjalnie pożegnano, oczekiwano konsekwencji.”
Sprawa powrotu Grosickiego do reprezentacji Polski pokazuje, że decyzje selekcjonerów są nieustannie poddawane ocenie opinii publicznej, a kibice oczekują nie tylko sportowych argumentów, ale również poszanowania pewnych symboli i tradycji związanych z reprezentacją narodową.
Najbliższe mecze Biało-Czerwonych pokażą, czy Jan Urban miał rację, stawiając na doświadczenie Kamila Grosickiego, czy może krytyczne głosy internautów okażą się prorocze. Pewne jest jedno – emocje wokół reprezentacji Polski pozostają na najwyższym poziomie, niezależnie od wyników osiąganych przez drużynę narodową.
Źródło: Instytut Monitorowania Mediów


A gdzie Jan Tomaszewski
Kiedyś każdy czekał na występ turbo Grosika a teraz tylko negatywnie się o nim mówi jeśli jest okazja to czemu nie dać mu szansy?
Grosik Wał tą reprezentację ,zobaczymy kogo postawią na twoją pozycję nawet Urban tutaj cudu nie sprawi ,tania banda pseudo kopaczy którym należy się bat i ciężka praca ,zobaczymy cud z Holandia jak dostaną min.3 w plecy.