Osiemnastoletni Franco Mastantuono potrzebował zaledwie trzech treningów, by wywołać prawdziwy zamęt w Realu Madryt. Argentyński pomocnik, który dołączył do Królewskich tego lata, już pokazuje, dlaczego klub zdecydował się na jego transfer mimo młodego wieku. Wszystko wskazuje na to, że kibice zobaczą go w akcji już w najbliższym meczu z Osasuną, choć najprawdopodobniej nie od pierwszej minuty.

W skrócie:
- Franco Mastantuono zrobił fenomenalne wrażenie na sztabie szkoleniowym i kolegach z drużyny podczas pierwszych treningów w Realu Madryt.
- Argentyńczyk najprawdopodobniej zadebiutuje we wtorkowym meczu przeciwko Osasunie, choć nie należy spodziewać się jego wyjścia w pierwszym składzie.
- Kontuzje kluczowych zawodników, w tym Jude’a Bellinghama, otwierają przed 18-latkiem szansę na regularną grę w najbliższych tygodniach.
Madryt oszalał na punkcie argentyńskiego diamentu
Chociaż ma dopiero 18 lat i zaledwie trzy treningi z nowym zespołem, Franco Mastantuono stał się już ulubieńcem kibiców Realu Madryt. Argentyńczyk z numorem „30” na plecach przyciąga tłumy fanów przed treningowym kompleksem Valdebebas, polujących na autografy i wspólne zdjęcia. I trudno się dziwić – młody pomocnik pokazuje umiejętności, które mogą przyprawić o zawrót głowy.
„To diament, który wymaga jeszcze szlifowania, ale już teraz prezentuje niezwykły poziom” – tak mówi się o nim w kuluarach klubu. Mastantuono zwraca uwagę przede wszystkim swoją lewą nogą, którą – jak pisze hiszpański dziennik – ma „jedwabistą”. Do tego dochodzi świetne przygotowanie fizyczne, za które odpowiedzialny jest specjalnie przygotowany plan treningowy opracowany przez Ismaela Camemforte.
Xabi Alonso i „era Mastantuono” nadchodzą
Relacje między młodym Argentyńczykiem a trenerem Xabim Alonso układają się znakomicie.
„Z Xabim bardzo dobrze, przywitał mnie i zaczęliśmy trenować” – przyznał sam zawodnik w rozmowie z klubową telewizją. Ta „chemia” między nimi widoczna była już podczas pierwszej rozmowy telefonicznej, która – jak przyznał Mastantuono – „znaczyła dla mnie bardzo wiele”.
Jak mówią ludzie związani z Realem „od środka”, Xabi Alonso jest pod wrażeniem Mastantuono, tego jak pracuje na treningach, jak wygląda fizycznie przed startem sezonu, widać, że świetnie się dogadują.
Co szczególnie ciekawe, wszystko wskazuje na to, że styl gry 18-latka idealnie wpasowuje się w wizję futbolu prezentowaną przez hiszpańskiego szkoleniowca. Kontuzje kilku kluczowych zawodników, w tym Jude’a Bellinghama (który wróci dopiero w połowie października), Endricka, Camavinga i Mendy’ego, otwierają przed młodym Argentyńczykiem drzwi do regularnych występów.
Sam Mastantuono nie ukrywa zachwytu nowym środowiskiem:
„Grupa przyjęła mnie bardzo dobrze. Poznałem wspaniałych ludzi. To był bardzo intensywny dzień, z upałem, ale bardzo go cieszyłem. Jestem bardzo zadowolony z mojego pierwszego dnia i mam nadzieję, że będzie ich wiele więcej”.
Na pytanie o to, co najbardziej go zaskoczyło, odpowiedział bez wahania: „Ich jakość! Szybkość, bardzo wysokie tempo. To piękne, bo granie z najlepszymi czyni cię lepszym„.
Wszystko wskazuje na to, że „era Mastantuono” rozpocznie się już we wtorek o 21:00, kiedy Real zmierzy się z Osasuną. Choć na razie raczej nie ma co liczyć na jego występ w pierwszym składzie, debiut wydaje się nieunikniony. A później? Czas pokaże, jak szybko talent z Argentyny rozwinie skrzydła w jednym z największych klubów świata.

