Porto – AVS za darmo. Gdzie oglądać ostatni w tym roku występ Jakuba Kiwiora oraz Jana Bednarka w portugalskiej ekstraklasie? Sprawdź i nie przegap żadnej akcji! Pierwszy gwizdek sędziego zaplanowano na godzinę 21:15.

Gdzie oglądać Porto – AFS za darmo? Transmisja 29.12.2025
Spotkanie Porto – AVS za darmo obejrzeć można w STS TV. To prosty i niezawodny sposób, a przy tym legalny i bezpieczny. Poniżej przedstawiamy szczegóły, które pokazują, w jaki sposób uruchomić transmisję.
Jak oglądać transmisje w STS TV za darmo?
- Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
- Obstawienie dowolnego meczu
- Przejście do zakładki „Zakłady live”
- Wybór transmisji meczu
(#reklamaSTS)
FC Porto będzie w tym pojedynku faworytem i trudno się temu dziwić, skoro ta ekipa legitymuje się jednym z najlepszych bilansów w Europie – 14 zwycięstw w 15 ligowych kolejkach. „Smoki” pod wodzą Francesco Farioliego kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa, a ich ostatnia seria siedmiu ligowych wygranych z rzędu budzi podziw ekspertów. W kadrze gospodarzy dojdzie jednak do kilku istotnych roszad. Do pierwszej jedenastki po zawieszeniu powraca reprezentant Polski, Jan Bednarek, co wzmocni i tak już najszczelniejszą defensywę w lidze (11 czystych kont). Zabraknie natomiast Sainza, który pauzuje za kartki, oraz kontuzjowanego Luuka de Jonga.
Sytuacja gości jest zgoła odmienna. AVS zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i pozostaje jedyną drużyną w stawce, która w tym sezonie nie zaznała jeszcze smaku zwycięstwa. Zespół z Vila das Aves desperacko potrzebuje punktów, by zniwelować dziewięciopunktową stratę do bezpiecznej strefy, jednak statystyki nie napawają optymizmem fanów tej ekipy – 39 straconych bramek to najgorszy wynik w całej lidze.
Choć pod wodzą nowego trenera, Joao Henriquesa, drużyna zremisowała ostatnio 2:2 z Nacional, wywiezienie choćby punktu z terenu lidera byłoby uznane za ogromną sensację. Poprzednie konfrontacje tych ekip kończyły się przekonującymi wygranymi Porto (5:0 i 2:0), co stawia gości w niezwykle trudnym położeniu przed poniedziałkowym gwizdkiem, a polskich defensorów skazuje raczej na bezrobocie podczas meczu niż bardzo intensywne 90 minut.
