Klamka zapadła: Polski Związek Piłki Nożnej oficjalnie zgłosił kandydaturę do organizacji mistrzostw Europy w 2029 roku. Dokumentacja trafiła już do UEFA, a federacja wskazała osiem aren, na których miałyby się toczyć boje o tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu. – Nasza kandydatura opiera się na doświadczeniu i wysokich standardach – zapewnia prezes Cezary Kulesza.

„Polska to solidny partner”
PZPN nie ukrywa swoich ambicji. Po sukcesie Euro 2012 i szeregu imprez młodzieżowych, federacja celuje w kolejny wielki turniej. Tym razem chodzi o mistrzostwa Europy kobiet, które mają być potwierdzeniem organizacyjnej siły Polski. Wniosek złożony przez sekretarza generalnego Łukasza Wachowskiego jest jasnym sygnałem dla Europy: Polska chce tej imprezy.
„Polska od lat udowadnia, że jest solidnym i godnym zaufania partnerem UEFA i FIFA. Jesteśmy przygotowani, by ponownie dostarczyć Europie turniej na najwyższym poziomie” – deklaruje Cezary Kulesza.
Pewność siebie działaczy wynika z twardych danych. W ostatnich latach Polska zorganizowała m.in. Euro U-21, Mundial U-20, a w kalendarzu ma już finał Ligi Mistrzyń w 2027 roku.
„Wierzymy, że Polska jest w pełni gotowa na przyjęcie tak dużego turnieju” – dodaje Wachowski, wskazując na wsparcie rządu i samorządów.
Euro 2029: Polska oferuje 8 stadionów w 7 miastach
Polska oferta to konkretny plan logistyczny, który ma przekonać Komitet Wykonawczy UEFA. Aby gościć 16 najlepszych drużyn Europy, PZPN zabezpieczył infrastrukturę w siedmiu miastach.
Lista zgłoszonych obiektów:
- Warszawa: PGE Narodowy i stadion Legii,
- Gdańsk: Polsat Plus Arena,
- Wrocław: Tarczyński Arena,
- Kraków: Stadion Wisły,
- Szczecin, Białystok, Zabrze: Stadiony miejskie.
Wybór tych lokalizacji nie jest przypadkowy – spełniają one wyśrubowane normy UEFA dotyczące pojemności (od ponad 20 tys. do ponad 50 tys. miejsc). Za kulisami wykonano tytaniczną pracę: Departament Organizacji Imprez PZPN przeprowadził konsultacje z hotelami, lotniskami i ośrodkami treningowymi w całym kraju.
Stawka jest wysoka. Ewa Pajor, gwiazda Barcelony i kapitan kadry, nie ma wątpliwości:
„Wierzę, że jako kraj jesteśmy na to gotowi i że możemy stworzyć wydarzenie, z którego wszyscy będziemy dumni”.
Czy UEFA podzieli to zdanie? Ostateczny werdykt usłyszymy 3 grudnia 2025 roku w Nyonie.

