Reprezentacja Polski kobiet, prowadzona przez Arne Senstada, zameldowała się w rundzie głównej Mistrzostw Świata 2025. Mimo wysokiej porażki z Francją na zakończenie pierwszej fazy turnieju, Biało-Czerwone zachowały szanse na awans do strefy medalowej, choć ich sytuacja wyjściowa w nowo utworzonej Grupie III jest wymagająca. Zmagania w Rotterdamie rozpoczną z dorobkiem dwóch punktów, a margines błędu w walce o ćwierćfinał został ograniczony do minimum.

Polki w drugiej rundzie. Co je czeka?
Awans do kolejnego etapu turnieju Polki zapewniły sobie dzięki solidnej postawie w meczach z niżej notowanymi rywalkami. Zwycięstwa nad Chinami (36:20) oraz Tunezją (29:26) pozwoliły zrealizować cel minimum, jednak to porażka z mistrzyniami świata, Francuzkami (28:42), zadecydowała o bilansie punktowym, z jakim kadra przystępuje do dalszych gier. Zgodnie z regulaminem, do rundy głównej zaliczane są wyłącznie punkty zdobyte w starciach z zespołami, które również uzyskały promocję. W przypadku podopiecznych Arne Senstada jest to zwycięstwo nad Tunezją, co daje im dwa punkty na starcie.
Teraz polska grupa F połączyła się z grupą E, tworząc sześciozespołową grupę III. Mecze rozgrywane będą w hali Rotterdam Ahoy. Sytuacja w tabeli jest klarowna: na czele znajdują się Francja i Holandia, które do tego etapu weszły z kompletem czterech punktów. Polki, podobnie jak Austria (która pokonała Argentynę), mają na koncie dwa „oczka”. Stawkę zamykają Argentyna i Tunezja z zerowym dorobkiem. Warto odnotować, że Biało-Czerwone mają obecnie gorszy bilans bramkowy (-11) od Austriaczek (-8), co plasuje naszą kadrę na czwartej pozycji. Awans do ćwierćfinałów uzyskają tylko dwie najlepsze ekipy z grupy, co oznacza konieczność gonienia liderek.
Kiedy teraz grają Polki? Terminarz jest już znany
Rywalizację w Rotterdamie Polki rozpoczną od teoretycznie najłatwiejszego zadania. W czwartek 4 grudnia o godzinie 15:30 zmierzą się z Argentyną. Zespół „Albicelestes”, będący drugą siłą Ameryki Południowej i 20. drużyną świata z 2023 roku, w swojej grupie pokonał Egipt (27:14), ale musiał uznać wyższość Holandii (25:32) oraz Austrii (23:27).
Prawdziwym sprawdzianem aspiracji Biało-Czerwonych będzie jednak sobotnie starcie z gospodyniami turnieju. Mecz z Holandią zaplanowano na 6 grudnia o godzinie 20:30. Holenderki prezentują wyborną formę, co potwierdziły bezbłędną fazą grupową i wysokim zwycięstwem nad Austrią (34:22). Jest to utytułowany zespół – piąta drużyna ostatnich Igrzysk Olimpijskich w Paryżu oraz Mistrzostw Świata sprzed dwóch lat, a także szósta ekipa EHF EURO 2024. Spotkanie to określane jest mianem kluczowego w kontekście walki o czołową ósemkę globu.
Zmagania w rundzie głównej Polki zakończą w poniedziałek 8 grudnia o godzinie 18:00 meczem z Austrią. Rywalki te to solidny europejski średniak – 14. drużyna Starego Kontynentu z ubiegłego roku i 19. zespół świata sprzed dwóch lat. To właśnie Austriaczki są obecnie bezpośrednim sąsiadem Polek w tabeli, legitymując się identycznym dorobkiem punktowym.
Tabela wyjściowa Grupy III:
| Miejsce | Zespół | Punkty | Bilans bramek |
| 1. | Francja | 4 | +39 |
| 2. | Holandia | 4 | +19 |
| 3. | Austria | 2 | -8 |
| 4. | Polska | 2 | -11 |
| 5. | Argentyna | 0 | -11 |
| 6. | Tunezja | 0 | -28 |

