W Szczecinie panuje spore poruszenie. Po czterech kolejkach obecnego sezonu PKO BP Ekstraklasy Pogoń zdobyła zaledwie cztery punkty i plasuje się dopiero na 12. miejscu w tabeli. Kibice, którzy jeszcze niedawno żyli wiarą po obiecujących poprzednich rozgrywkach i głośnych zapowiedziach przed startem sezonu, dziś wyrażają rosnącą frustrację. W odpowiedzi na coraz częstsze pytania o przyszłość trenera Roberta Kolendowicza, właściciel klubu Alex Haditaghi zdecydował się zabrać głos. Postawił sprawę bardzo jasno!

„Stop panice, stop hałasowi”
Haditaghi, publikując obszerny wpis w serwisie X, odniósł się wprost do nastrojów panujących wśród fanów.
– Rozumiem wasze rozczarowanie. Słyszę wasze głosy. Ten klub należy do was i właśnie dlatego chcę mówić do was bezpośrednio – rozpoczął.
Właściciel Pogoni podkreślił, że obecny dorobek punktowy nie oddaje w pełni obrazu gry drużyny.
– Tak, to tylko cztery mecze. Tak, nie było idealnie. Ale gdyby kilka drobnych rzeczy potoczyło się po naszej myśli – słupki, zmarnowany rzut karny, niewykorzystane stuprocentowe sytuacje – moglibyśmy mieć dziś bilans 3–1, a może nawet 4–0. To pech, nie fatalna gra – zaznaczył.
Trener zostaje. Pełne poparcie dla sztabu
Najważniejszy fragment wpisu Haditaghi dotyczył przyszłości obecnego szkoleniowca.
– Chcę, by było to absolutnie jasne: nie dokonujemy żadnych zmian trenerskich. Widzę wpisy, czytam nagłówki, słyszę okrzyki. Tan i ja w 200 procentach stoimy za naszym pierwszym trenerem, trenerem bramkarzy i całym sztabem – podkreślił.
Robert Kolendowicz prowadzi drużynę od 15 sierpnia 2024 roku. Jak zaznaczył właściciel, projekt budowania zespołu wymaga czasu, a nerwowe ruchy mogłyby zaszkodzić.
– Rzymu nie zbudowano w dzień, podobnie jak drużyn zdolnych zdobywać mistrzostwo – dodał.
Transfery bez pośpiechu
Haditaghi odniósł się także do działań Tana Keslera, CEO klubu i swojej „prawej ręki” w Szczecinie. Zapewnił, że w pełni ufa w proces transferowy prowadzony przez Keslera i jego zespół.
– Podziwiam, że nie gonią za nagłówkami i nie robią zakupów pod presją chwili. Pracują dzień i noc, by znaleźć odpowiednich zawodników, a nie po prostu kogokolwiek – stwierdził.
Na zakończenie swojego wpisu właściciel Pogoni zaapelował do kibiców o wsparcie i cierpliwość.
– Cierpliwość to nie umiejętność czekania, ale zachowania dobrego nastawienia w trakcie oczekiwania. Oddychajmy głęboko, wspierajmy naszych piłkarzy, trenerów i drużynę. Z odpowiednią energią, pozytywnym podejściem i jednością wyniki przyjdą – podsumował.


