Kamil Grosicki, legenda polskiego futbolu z setką występów w reprezentacji, stoi przed jednym z najważniejszych wyborów w swojej karierze. 37-letni skrzydłowy Pogoni Szczecin może wkrótce zmienić barwy klubowe, a Widzew Łódź nie ukrywa swoich ambicji, by pozyskać doświadczonego lewoskrzydłowego. Czy klub z al. Piłsudskiego zdoła przekonać „Grosika” do przeprowadzki do Łodzi?

W skrócie:
- Widzew Łódź prowadzi poważne rozmowy z Kamilem Grosickim, którego kontrakt z Pogonią Szczecin wygasa 30 czerwca 2025 roku
- Dyrektor sportowy Widzewa, Dariusz Adamczuk, zaproponował transfer natychmiastowy z kontraktem na 2,5 roku lub pozyskanie zawodnika za darmo po sezonie
- W obecnym sezonie Ekstraklasy Grosicki błyszczy formą – 4 gole i 2 asysty w zaledwie 6 meczach
Widzew idzie na całość w walce o Grosickiego
Mateusz Borek, dziennikarz sportowy, ujawnił w Kanale Sportowym szczegóły, które mogą wstrząsnąć rynkiem transferowym Ekstraklasy. Widzew Łódź nie poprzestaje na grzecznościowych pytaniach – klub z łódzkiej al. Piłsudskiego traktuje sprawę pozyskania Kamila Grosickiego niezwykle poważnie.
„Widzew chce pozyskać Grosickiego albo natychmiast na kontrakt na pół roku plus dwa lata, albo jako wolnego zawodnika po sezonie, jeśli nie dojdzie do porozumienia z Pogonią” – stwierdził Borek.
Dariusz Adamczuk, dyrektor sportowy Widzewa, osobiście zaangażował się w negocjacje. To sygnał, że nie mówimy tu o zwykłych sondażach, ale o konkretnej, przemyślanej strategii transferowej. Widzew potrzebuje wzmocnień, a pozyskanie zawodnika z takim CV jak Grosicki mogłoby być strzałem w dziesiątkę.
Z drugiej strony, Pogoń Szczecin również nie składa broni. Tan Kessler, przedstawiciel szczecińskiego klubu, spotkał się z zawodnikiem w sprawie przedłużenia współpracy. To naturalne – kto by chciał stracić zawodnika, który w obecnym sezonie zdobył 4 bramki i zaliczył 2 asysty w zaledwie 6 spotkaniach? Taka forma to prawdziwa rzadkość, szczególnie jak na 37-latka.
Liczby Grosickiego, które mówią wszystko
Kamil Grosicki to nie byle kto. Mówimy o piłkarzu, który reprezentował Polskę 100 razy i strzelił dla kadry 17 goli. To doświadczenie, które w szatni jest bezcenne. Młodsi zawodnicy mogą uczyć się od niego profesjonalizmu, a kibice – no cóż, kibice po prostu kochają takich graczy.
| Statystyka | Wartość |
|---|---|
| Wiek | 37 lat |
| Pozycja | Lewy napastnik (LW) |
| Występy w reprezentacji Polski | 100 |
| Gole dla reprezentacji | 17 |
| Gole w sezonie 2024/25 Ekstraklasy | 4 |
| Asysty w sezonie 2024/25 | 2 |
| Mecze w sezonie 2024/25 | 6 |
| Obecna wartość rynkowa | 300 tys. euro |
Wartość rynkowa Grosickiego wynosi obecnie 300 tysięcy euro według Transfermarkt. To może nie miliony, jakie płaci się za młode talenty z Ameryki Południowej, ale dla polskiej Ekstraklasy to wciąż istotna kwota. Co ważniejsze – Grosicki wnosi do zespołu coś więcej niż suche liczby: klasę, doświadczenie i umiejętność rozgrywania kluczowych momentów.
Co dalej z „Grosikiem”?
Sytuacja jest dynamiczna. Z jednej strony mamy Pogoń, która niewątpliwie chciałaby zatrzymać swojego lidera i gwiazdę zespołu. Z drugiej – Widzew, który oferuje nowy projekt i prawdopodobnie nie najgorsze warunki finansowe. A pośrodku tego wszystkiego – sam zainteresowany, który musi podjąć decyzję mogącą wpłynąć na ostatnie lata jego kariery.
Jeśli Grosicki zdecyduje się na transfer zimowy, Widzew będzie musiał wynegocjować warunki z Pogonią, choć przy kontrakcie wygasającym za kilka miesięcy kwota odstępnego raczej nie będzie zawrotna. Alternatywnie, łódzki klub może po prostu poczekać do lata i pozyskać zawodnika bez opłaty transferowej – to opcja bezpieczniejsza finansowo, ale ryzykowna sportowo. Pół roku to w futbolu wieczność, a formy zawodników potrafią się zmieniać błyskawicznie.
Jedno jest pewne – według Borka „poważna rozmowa podobno się toczy” między Adamczukiem a Grosickim. To sugeruje, że nie mówimy o wstępnych rozeznaniach, ale o konkretnych negocjacjach warunków kontraktu. W najbliższych tygodniach poznamy odpowiedź na pytanie, czy legendarny polski skrzydłowy zwiąże swoją przyszłość z Widzewem Łódź, czy jednak pozostanie wierny Pogoni Szczecin do końca obecnego sezonu.

