Kibice izraelskiego klubu Hapoel Ber Szewa wywołali kolejną kontrowersję w świecie piłki nożnej, prezentując transparent z hasłem: „Są dwie rzeczy, które trzeba zniszczyć: UEFA i Hamas”. Ten incydent ma miejsce krótko po wcześniejszej sytuacji, gdy fani Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa zaprezentowali baner obarczający Polaków winą za Holokaust.

W skrócie:
- Kibice Hapoel Ber Szewa pokazali transparent z hasłem wymierzonym w UEFA i Hamas
- Wcześniej fani Maccabi Hajfa wywiesili banner obarczający Polaków winą za Holokaust
- Rośnie dyskusja o potencjalnym wykluczeniu izraelskich klubów z europejskich rozgrywek
Kontekst polityczny skandalicznego transparentu
Incydent miał miejsce podczas półfinałowego meczu izraelskiego Toto Cup, który normalnie nie przyciąga większej uwagi. Wymienienie Hamasu w haśle kibiców nie jest zaskakujące, gdyż organizacja ta jest uznawana za terrorystyczną i odpowiedzialną za liczne zamachy na terenie Izraela.
Jednak artykuł podkreśla szerszy kontekst – Izrael od dwóch lat prowadzi działania w Strefie Gazy, które według ONZ, niezależnych ekspertów i organizacji praw człowieka doprowadziły do śmierci co najmniej 60 tysięcy osób. Mówi się wprost o „ludobójstwie społeczności palestyńskiej”, wspominając o bombardowaniach, głodzeniu mieszkańców czy ostrzeliwaniu konwojów humanitarnych.
Dyskusja o sankcjach sportowych wobec Izraela
W obliczu tych wydarzeń coraz częściej pojawia się pytanie, dlaczego Izrael nie jest objęty takimi samymi sankcjami sportowymi jak Rosja. Prezes UEFA Aleksander Ceferin, zapytany o tę kwestię, odpowiedział dość niejednoznacznie:
„To słuszne pytanie. Co do zasady, nie jestem zwolennikiem zawieszania sportowców. W przypadku Rosji widzimy, że są zawieszeni od 3,5 roku, a wojna jest nawet gorsza niż była. […] Zasadniczo jestem przeciwko zawieszaniu sportowców. Jednak w tym przypadku sport jest mocno przeplatany z polityką, a polityka ma bardzo duży wpływ.”
Paradoksalnie, transparent wymierzony w UEFA może przyspieszyć dyskusję o potencjalnym wykluczeniu izraelskich klubów z europejskich rozgrywek. Dostarczył on bowiem kolejnego argumentu zwolennikom takiego rozwiązania, choć jak zaznacza autor, jest to argument o „wadze nieporównywalnie mniejszej do zbrodni, jakich ten kraj dopuszcza się w Strefie Gazy”.
Szczególnie niepokojący jest fakt, że jest to już drugi głośny incydent z udziałem izraelskich kibiców w krótkim czasie. Wcześniejszy transparent Maccabi Hajfa, sugerujący polską odpowiedzialność za Holokaust, wywołał ogromne oburzenie. Teraz kolejny klub z tego kraju jest zamieszany w podobną kontrowersję.
