Piłkarze La Liga zjednoczyli się przeciwko planom przeniesienia meczu Villarreal – Barcelona do Miami. Kapitanowie wszystkich zespołów Primera División podczas spotkania z związkiem zawodowym AFE jednogłośnie odrzucili kontrowersyjny projekt, zarzucając organizatorom brak transparentności i szacunku.

W skrócie:
- Wszyscy kapitanowie Primera División jednogłośnie sprzeciwili się graniu meczu Villarreal-Barcelona w Miami
- Zawodnicy zarzucają La Liga brak informacji o projekcie i kryteriach wyboru zespołów
- AFE żąda transparentności w kwestii podziału zysków, warunków podróży i ubezpieczeń
Kapitanowie mówią „nie” – rewolucja w szatniach
Spotkanie kapitanów wszystkich dwudziestu drużyn Primera División trwało ponad godzinę i zakończyło się historycznym jednomyślnym werdyktem. Każdy z przywódców zespołów zabrał głos, a wszyscy bez wyjątku opowiedzieli się przeciwko realizacji Plan Miami. To bezprecedensowy przykład jedności w hiszpańskim futbolu.
Zawodnicy nie kryją oburzenia postawą La Liga, która odmówiła dostarczenia szczegółowych informacji o projekcie. „Jeśli nas nie informujecie, nie gramy” – to główne przesłanie, które płynie z szeregów piłkarzy. Związek AFE wcześniej zwrócił się do ligi o szczegółowy raport opisujący wszystkie aspekty przedsięwzięcia, ale spotkał się z odmową.
Organizatorzy tłumaczą, że poinformują zawodników dopiero po otrzymaniu zgody od UEFA i FIFA na rozegranie meczu poza granicami Hiszpanii. Dla piłkarzy to zdecydowanie za mało.
Pieniądze, podróże i brak szacunku
Piłkarze mają konkretne pytania, na które La Liga nie chce lub nie może odpowiedzieć. Chodzi o kryteria wyboru zespołów – dlaczego akurat Villarreal i Barcelona? Jak będą podzielone zyski z tego przedsięwzięcia? Jakie będą warunki podróży przez Atlantyk? Jakiego rodzaju ubezpieczenie otrzymają zawodnicy?
„Uważamy, że wobec braku dialogu i informacji dla zawodników, rozpoczęcie procedur projektu forsowanego przez Ligę i zatwierdzonego bez jakichkolwiek informacji przez Zarząd RFEF, to brak szacunku dla piłkarzy” – czytamy w oficjalnym komunikacie AFE.
Szczególnie boli zawodników fakt, że projekt został zatwierdzony przez Zarząd Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej bez konsultacji z głównych zainteresowanymi. To oni mają biegać po boisku w Miami 20 grudnia, ale nikt ich o zdanie nie zapytał.
Choć obecnie sprawa dotyczy tylko zawodników Villarrealu i Barcelony, pozostali piłkarze doskonale zdają sobie sprawę, że w przyszłych sezonach może spotkać to każdego z nich. Stąd tak mocna solidarność i jednoznaczne stanowisko: „Jesteśmy zjednoczeni. Chcemy szacunku i transparentności„.
Bez zawodników nie ma meczu – to oczywiste. Teraz pozostaje pytanie, czy La Liga ugnie się pod presją piłkarzy, czy znajdzie sposób na przekonanie ich do zmiany zdania.

