W świecie piłki nożnej nieustannie dochodzi do zmian w formacie rozgrywek. Tym razem Real Madryt, z Florentino Perezem na czele, proponuje rewolucyjne zmiany w Klubowych Mistrzostwach Świata. Według informacji „The Guardian”, „Królewscy” chcą, aby turniej odbywał się co dwa lata zamiast co cztery, a liczba drużyn została zwiększona z 32 do aż 48 zespołów – podobnie jak w przyszłorocznym mundialu.

W skrócie:
- Real Madryt chce, by Klubowe Mistrzostwa Świata odbywały się co dwa lata
- Proponowane jest zwiększenie liczby uczestniczących drużyn do 48
- Barcelona, Liverpool, Manchester United i Napoli poparły tę inicjatywę
Zaskakujące poparcie Barcelony dla pomysłu Realu
Wśród klubów, które zaakceptowały propozycję Realu, znajduje się tradycyjny rywal – FC Barcelona. Ponadto z przedstawicielami zespołu z Madrytu zgadzają się również Liverpool, Manchester United oraz Napoli. To pokazuje, że mimo rywalizacji na boisku, kluby potrafią zjednoczyć się w sprawach dotyczących organizacji rozgrywek i potencjalnych korzyści finansowych.
Warto zaznaczyć, że ewentualne zmiany nie nastąpiłyby wcześniej niż przed 2030 rokiem. FIFA ma już ustalone porozumienie z Europejskim Stowarzyszeniem Klubów dotyczące harmonogramu rozgrywek właśnie do tej daty.
Pieniądze kontra zdrowie piłkarzy
Propozycja Realu Madryt wywołuje pytania o obciążenie zawodników. Już podczas tegorocznych Klubowych Mistrzostw Świata wielu piłkarzy narzekało na zmęczenie i nadmierną liczbę spotkań. Część kibiców uważa, że turniej w nowej formule zorganizowano wyłącznie dla pieniędzy.
Mimo to największe kluby dążą do zwiększenia liczby meczów, co bezpośrednio przekłada się na większe wpływy z praw telewizyjnych. Rodzi się pytanie, czy ta rewolucja rzeczywiście służy rozwojowi piłki nożnej, czy jedynie ma na celu powiększenie przychodów klubów.
