Angel Baena po zwycięstwie z Arką Gdynia (2:0) nie ukrywał radości ze swojego pierwszego gola w barwach Widzewa, ale jednocześnie zwrócił uwagę na stan murawy w Łodzi. – Boisko nie było idealne, ale nie mieliśmy na to żadnego wpływu – stwierdził Hiszpan, który już w 9. minucie otworzył wynik meczu i poprowadził drużynę do cennego zwycięstwa.

Baena: Szczęśliwy debiut na liście strzelców
Hiszpan trafił do Widzewa przed tym sezonem i wpisał się na listę strzelców. – Jestem bardzo szczęśliwy ze zdobycia pierwszej bramki w barwach Widzewa, która dała nam zwycięstwo. Cały zespół zagrał bardzo dobre spotkanie i będziemy to kontynuować, żeby iść w górę tabeli – mówił Baena.
Wypowiedź piłkarza pokazuje, że mimo uwag dotyczących murawy, kluczowe były konsekwencja i spokój, które pozwoliły łodzianom zamknąć mecz trafieniem Akere w doliczonym czasie gry.
Trener Arki: zabrakło konsekwencji
Z zupełnie innymi emocjami po końcowym gwizdku wychodził Dawid Szwarga. Szkoleniowiec Arki nie krył, że jego zespół sam utrudnił sobie walkę o korzystny wynik.
– Niedosyt – to jest słowo, które najmocniej odczuwam po tym spotkaniu. Pierwsza bramka, którą straciliśmy, jest niedopuszczalna, bo trenowaliśmy dokładnie takie sytuacje. Powinniśmy wiedzieć, jak się zachować, ale zabrakło nam konsekwencji – oceniał.
Szwarga zwrócił uwagę, że w pierwszej połowie jego zespół potrafił ograniczyć Widzewowi liczbę sytuacji, jednak po zmianie stron scenariusz się powtórzył – Arka gubiła się przy prostych akcjach gospodarzy.
Czubak o konieczności oczyszczenia głów
Zadowolenia nie krył z kolei trener Widzewa, Patryk Czubak. Szkoleniowiec podkreślił wagę zwycięstwa i odniósł się również do głośnej decyzji, którą podjął jeszcze podczas przerwy reprezentacyjnej – dając zawodnikom nieco wolnego.
– Chciałbym powiedzieć tylko i wyłącznie jedno – dziękuję. Piłkarzom oraz wszystkim, którzy byli blisko zespołu w tym momencie. Pojawiały się wątpliwości co do naszych decyzji, ale to była świadoma strategia. Zależało nam, by oczyścić głowy. Dziś było widać, że to przyniosło efekt – tłumaczył.
Czubak podkreślał, że Widzew odrobił lekcję i potrafił reagować w trudnych momentach.
– Poza początkowymi problemami w pressingu przejęliśmy inicjatywę i stworzyliśmy kilka bardzo dobrych sytuacji. Druga połowa była bardziej nerwowa, ale zrobiliśmy zmiany, które uspokoiły grę. Ostatecznie druga bramka Akere przesądziła o zwycięstwie – zaznaczył.


