Pomocnik Tottenhamu Hotspur, Yves Bissouma, stracił ponad 800 tysięcy funtów w wyniku oszustwa związanego z jego kontem VIP. To kolejny cios dla malijskiego piłkarza, który w czerwcu padł także ofiarą kradzieży luksusowego zegarka wartego ćwierć miliona funtów. Sprawa trafiła do sądu, a oskarżony grozi nawet 20 lat więzienia.

W skrócie:
- Z konta VIP Bissouma w banku Coutts zniknęło 834 000 funtów w okresie od września 2022 do czerwca 2024
- Oskarżony Maurice Gomes został postawiony w stan oskarżenia o dwa przestępstwa oszustwa z użyciem fałszywych informacji
- Incydent miał znaczący wpływ na piłkarza, który wcześniej w tym roku padł również ofiarą kradzieży zegarka za 255 000 funtów
Dramat piłkarza Spurs — setki tysięcy funtów wyparowało z konta
Według informacji opublikowanych przez The Sun, z ekskluzywnego konta VIP Yvesa Bissouma w prestiżowym banku Coutts zniknęła astronomiczna suma 834 000 funtów. Kradzież następowała stopniowo przez niemal dwa lata — od września 2022 roku aż do czerwca 2024. To nie był jednorazowy atak hakerski czy szybka operacja kryminalnego gangu. To był długotrwały, zaplanowany proceder, który przez miesiące wymykał się spod kontroli.
Oskarżonym w tej sprawie jest Maurice Gomes, który został postawiony w stan oskarżenia o dwa przestępstwa oszustwa z użyciem fałszywych informacji. Brytyjskie prawo przewiduje za takie czyny surowe kary — za każde z tych przestępstw grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Jeśli zostanie skazany za oba zarzuty, może spędzić za kratkami nawet dwie dekady.
Relacje medialne sugerują, że cała sytuacja wywarła ogromny wpływ na stan psychiczny zawodnika. To zrozumiałe — trudno zachować spokój, gdy odkryjesz, że przez prawie dwa lata ktoś systematycznie okradał twoje konto bankowe, a ty nawet o tym nie wiedziałeś.
Seria pechowych zdarzeń — nie tylko oszustwo bankowe
Dla Bissouma rok 2024 okazał się wyjątkowo trudny nie tylko na płaszczyźnie finansowej. Wcześniej, bo w czerwcu, podczas pobytu w luksusowym kurorcie Cannes, został okradziony z zegarka wartego 255 000 funtów. To kolejny cios, który spadł na malijskiego pomocnika. Łączna strata z obu incydentów przekracza milion funtów — kwota, która nawet dla zawodnika Premier League stanowi poważny uszczerbek.
Bissouma trafił do Tottenhamu w 2022 roku, a więc właśnie wtedy, gdy rozpoczęło się oszustwo na jego koncie bankowym. Zbieg okoliczności? Może. A może ktoś wykorzystał moment transferu i związanej z nim reorganizacji finansów piłkarza? Tego dowiemy się prawdopodobnie podczas procesu, w którym Bissouma może zostać wezwany jako świadek, jeśli sprawa trafi na salę sądową.
Bank Coutts, znany z obsługi najbogatszych klientów, w tym członków rodziny królewskiej, do tej pory odmówił komentarza w sprawie. To standardowa procedura w tego typu sprawach, ale milczenie instytucji finansowej nie dodaje optymizmu poszkodowanemu zawodnikowi.
Kontuzja i problemy poza boiskiem
Jakby problemów finansowych było mało, w bieżącym sezonie Bissouma w ogóle nie pojawił się na boisku w barwach londyńskiego klubu. Powodem jest kontuzja kolana, która wykluczyła go z gry. Dla piłkarza to podwójnie trudny czas — nie może skupić się na tym, co kocha najbardziej, czyli grze w piłkę, a jednocześnie musi mierzyć się z konsekwencjami oszustwa i prawdopodobnie przygotowywać się do zeznań w sądzie.
Warto również przypomnieć, że niedawno inny zawodnik Tottenhamu, Destiny Udogie, został zagrożony bronią palną w Londynie. Coraz częściej słyszymy o piłkarzach Premier League, którzy stają się celami przestępców — czy to oszustów finansowych, czy zwykłych złodziei. Bogactwo zawodników czyni ich atrakcyjnymi celami, a sprawa Bissouma pokazuje, że nawet prestiżowe instytucje bankowe nie gwarantują pełnego bezpieczeństwa.
Maurice Gomes stanie przed sądem, a losy tej sprawy mogą rzucić światło na mechanizmy działania oszustów finansowych w świecie sportu. Dla Bissouma pozostaje nadzieja, że wymiar sprawiedliwości okaże się skuteczny, a on sam będzie mógł wrócić do normalności — zarówno na boisku, jak i poza nim.

