Jak poinformował portal Weszło, Radomiak Radom dopina jeden z najgłośniejszych ruchów w swojej historii. Do drużyny Zielonych dołączy Josh Wilson-Esbrand – lewy obrońca Manchesteru City, były młodzieżowy reprezentant Anglii. Dla klubu z Radomia to transfer, który może odbić się szerokim echem nie tylko w Polsce, ale i poza granicami Ekstraklasy.

Kim jest nowy nabytek z Anglii?
Wilson-Esbrand to 22-letni defensor, który ma już na koncie występy w młodzieżowych reprezentacjach Anglii, a także minuty rozegrane w barwach Manchesteru City. W sezonie triumfu Obywateli w Lidze Mistrzów udało mu się nawet zadebiutować w elitarnych rozgrywkach. Łącznie w pierwszym zespole City zanotował trzy występy – dwa w Champions League oraz jeden w EFL Cup.
Anglik grał również na wypożyczeniach, zbierając doświadczenie w Cardiff City, Stade Reims oraz Stoke City. Choć problemy zdrowotne, głównie urazy mięśniowe, spowolniły jego rozwój, to nie brakuje opinii, że wciąż dysponuje potencjałem, który może dać Radomiakowi sporą jakość.
Radomiak od początku letniego okienka rozglądał się za wzmocnieniem lewej strony defensywy. Jak ustalił portal Weszło, klub jasno zaznaczał, że interesuje go wyłącznie zawodnik z wyższej półki. Ostatecznie wybór padł na Wilsona-Esbranda, choć alternatywą był m.in. Tymoteusz Puchacz. Polak trafił jednak do GKS-u Katowice, a Radomiak konsekwentnie dążył do porozumienia z Manchesterem City.
Co istotne, warunki finansowe operacji okazały się bardzo korzystne. Angielski gigant przejął znaczną część kosztów, dzięki czemu Radomiak może pozwolić sobie na sprowadzenie piłkarza o profilu, który dotychczas wydawał się poza zasięgiem klubu z Radomia.
Choć Wilson-Esbrand w ostatnim sezonie w Stoke City rozegrał zaledwie sześć spotkań z powodu kontuzji łydki, to jego wcześniejsze liczby pokazują, że potrafi łączyć solidną grę w defensywie z aktywnością ofensywną.
Transfer Wilsona-Esbranda oznacza mniejsze szanse na regularne minuty dla Joao Pedro, którego Radomiak sprowadził wcześniej z myślą o wzmocnieniu lewej flanki. Klub jednak podjął decyzję, że obecnie priorytetem jest postawienie na zawodnika sprawdzonego w silniejszych ligach i mającego doświadczenie z gry w Manchesterze City.
Co ciekawe, Wilson-Esbrand stanie się trzecim zagranicznym piłkarzem w historii Ekstraklasy, który ma na koncie występy w sezonie zakończonym triumfem w Lidze Mistrzów. Wcześniej podobnym osiągnięciem mogli pochwalić się Dong Fangzhou (Legia Warszawa) oraz Sergi Samper (Motor Lublin).



I to jest news. Brawo dla zarządu i prezesa Gilewskiego