Martin Zubimendi zapisał swoje nazwisko w historii Arsenalu spektakularnym trafieniem w meczu Premier League przeciwko Nottingham Forest. Hiszpański pomocnik, sprowadzony z Realu Sociedad, popisał się fenomenalnym uderzeniem z woleja, które dało „Kanonierom” prowadzenie. Radość z pięknego gola przyćmiła jednak kontuzja kapitana drużyny Martina Odegaarda.

W skrócie:
- Zubimendi zdobył pierwszą bramkę dla Arsenalu efektownym wolejem po źle wybitym rzucie rożnym
- Arsenal prowadził 1-0 z Nottingham Forest po 42 minutach spotkania
- Kapitan zespołu Martin Odegaard opuścił boisko z powodu kontuzji na początku meczu
Hiszpańska precyzja na Emirates Stadium
Reprezentant Hiszpanii, który od początku sezonu regularnie występuje w podstawowej jedenastce Arsenalu, udowodnił swoją wartość w 32. minucie spotkania z Nottingham Forest. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka została nieudolnie wybita przez defensywę gości i trafiła wprost pod nogi Zubimendiego. Pomocnik nie zastanawiał się ani chwili – oddał potężny strzał z woleja, który był nie do obrony dla bramkarza Nottingham, Matza Selsa.
Canal+ Foot określił to trafienie jako „fantastyczne”, a komentatorzy nie szczędzili słów zachwytu. Hiszpan, który latem przeniósł się z Realu Sociedad do północnego Londynu, udowodnił, że potrafi nie tylko rozbijać akcje rywali i rozgrywać piłkę, ale również skutecznie finalizować ataki. Ten spektakularny gol z pewnością pomoże mu zdobyć jeszcze większe uznanie wśród kibiców „Kanonierów”.
Cień niepokoju nad Emirates
Mimo radości z efektownego gola i prowadzenia, nastroje w obozie Arsenalu zostały przyćmione kontuzją Martina Odegaarda. Norweski kapitan, będący sercem ofensywnych poczynań drużyny Mikela Artety, musiał opuścić boisko już w początkowej fazie meczu z grymasem bólu na twarzy.
To potencjalnie bardzo zła wiadomość dla Arsenalu, który w tym sezonie ma ambicje sięgające mistrzostwa Premier League. Odegaard jest kluczowym zawodnikiem zespołu, odpowiedzialnym za kreowanie sytuacji bramkowych i nadawanie tempa atakom „Kanonierów”. Jego absencja może być dotkliwa, szczególnie przed intensywnym okresem meczowym.
Pomimo tej niepokojącej sytuacji, Arsenal kontrolował przebieg spotkania z Nottingham Forest i utrzymał prowadzenie do przerwy. Gol Zubimendiego pokazał, że zespół Artety ma w swoim składzie zawodników, którzy potrafią wziąć odpowiedzialność w trudnych momentach.

