Świat futbolu wstrzymał oddech. Paul Gascoigne, jedna z najbardziej barwnych, ale i tragicznych postaci w historii angielskiej piłki, ponownie trafił na czołówki gazet z powodów dalekich od sportowych. Były gwiazdor reprezentacji Anglii został w trybie pilnym przewieziony do szpitala. To kolejny dramatyczny rozdział w życiu legendarnego „Gazzy”.

W skrócie:
- Były reprezentant Anglii, Paul Gascoigne, został znaleziony nieprzytomny w swoim domu.
- Piłkarz w trybie pilnym trafił do szpitala, gdzie przebywał na oddziale intensywnej terapii.
- Według najnowszych informacji jego stan jest stabilny i nie zagraża już jego życiu.
Dramat legendy! Gazza znów walczy o życie?
Kolejny raz kibice na całym świecie drżą o los Paula Gascoigne’a. Jak donosi brytyjski tabloid The Sun, który jako pierwszy podał tę wstrząsającą informację, do zdarzenia doszło w miniony piątek. To właśnie przyjaciel znalazł legendarnego pomocnika nieprzytomnego w jego własnym domu.
Reakcja była natychmiastowa – piłkarz został przewieziony do szpitala w trybie pilnym. Gascoigne, dla fanów futbolu postać kultowa, były zawodnik Tottenhamu i filar reprezentacji „Trzech Lwów”, po raz kolejny musi toczyć swoją najważniejszą bitwę, tym razem daleko od zielonej murawy.
Chwile grozy na OIOM-ie i światełko w tunelu
Początkowe doniesienia mroziły krew w żyłach, zwłaszcza informacja o pobycie na oddziale intensywnej terapii. Każdy, kto choć trochę śledzi losy „Gazzy”, wie, jak kruche bywa jego zdrowie i jak cienka jest granica, po której stąpa od lat. To zawodnik, który na boisku czarował, potrafił jednym zagraniem odmienić losy meczu, ale poza nim często gubił drogę.
Na szczęście, jak podaje źródło, najgorsze chwile minęły. Paul Gascoigne jest już poza bezpośrednim zagrożeniem życia, a jego stan określany jest jako stabilny. Choć szczegóły dotyczące przyczyn zasłabnięcia nie zostały podane do publicznej wiadomości, ta informacja przynosi ogromną ulgę kibicom na całym świecie.
