Iñaki Peña, bramkarz FC Barcelony, znalazł się w niezwykle intrygującej sytuacji kontraktowej. Mimo że klub sprowadził Juana Garcíę z Espanyolu jako pierwszego bramkarza i przedłużył kontrakt z Wojciechem Szczęsnym, Peña może niespodziewanie otrzymać propozycję przedłużenia umowy. Wszystko przez kryzys rejestracyjny w klubie, który stawia Katalończyków w trudnej sytuacji przed rozpoczęciem nowego sezonu La Liga.

W skrócie:
- Peña miał opuścić Barcelonę, ale problemy z rejestracją nowych bramkarzy mogą przedłużyć jego pobyt w klubie
- Barcelona nie może zarejestrować Juana Garcíi ani Szczęsnego z powodu problemów finansowych
- Jeśli sytuacja nie zostanie rozwiązana przed 15 sierpnia, Peña pozostanie jedynym dostępnym bramkarzem do gry w lidze
Bramkarz niechciany, ale niezbędny
Sytuacja Iñakiego Peñy w FC Barcelonie to niemal gotowy scenariusz na sportowy dramat. 26-letni bramkarz od maja wie, że nie jest częścią planów trenera Hansa Flicka na nowy sezon. Otrzymał oferty zarówno z klubów hiszpańskich, jak i zagranicznych, a sam chciałby przenieść się tam, gdzie będzie miał gwarancję regularnej gry.
Paradoksalnie, mimo chęci odejścia, może zostać zmuszony do pozostania w Barcelonie, a nawet otrzymać przedłużenie kontraktu. Wszystko przez problemy finansowe klubu, które uniemożliwiają rejestrację nowych nabytków – Juana Garcíi z Espanyolu oraz Wojciecha Szczęsnego. Do tego dochodzi długa nieobecność Marca-André ter Stegena, który przechodzi rehabilitację po operacji.
Finansowe tarapaty z korzyścią dla Peñy
Według dziennika „Sport”, transfer Peñy jest bezpośrednio uzależniony od rejestracji nowych bramkarzy w składzie Barcelony. Jeśli klub nie zdoła rozwiązać problemów finansowych przed startem ligi 15 sierpnia, Peña stanie się jedynym dostępnym bramkarzem i będzie musiał bronić barw Blaugrany, mimo że nie jest częścią planów szkoleniowca.
Co ciekawe, Peña prowadził już nawet rozmowy z klubem na temat wcześniejszego rozwiązania kontraktu, aby przyspieszyć swoje odejście. Teraz jednak Barcelona rozważa przedłużenie jego umowy o dodatkowy rok. To pokazuje, jak desperacka jest sytuacja katalońskiego giganta.
W poprzednim sezonie Iñaki Peña rozegrał 23 mecze we wszystkich rozgrywkach, w których wpuścił 25 goli. Podczas niedawnego tournée przedsezonowego w Azji nie zagrał ani minuty, co tylko potwierdza jego status niechcianego zawodnika.
