Marek Papszun stawia sobie za cel, by możliwie jak najszybciej ściągnąć do Legii Warszawa wartościowego bramkarza. Zimowe okno transferowe nie sprzyja jednak tego typu ruchom. Tym bardziej, iż nieoficjalnie mówi się, że szkoleniowiec koniecznie chce zatrudnienia zawodnika z Polski, a zagraniczne nazwiska nie wchodzą w tym przypadku w grę.

Papszun zamyka granice: Legia szuka wyłącznie polskiego paszportu
Szkoleniowiec stołecznego klubu uznał wzmocnienie obsady bramki za absolutny priorytet podczas zimowego okna transferowego, upatrując w tej pozycji jednej z przyczyn fatalnych wyników zespołu w obronie podczas rundy jesiennej.
Strategia Papszuna jest w tym zakresie bardzo precyzyjna i nie przewiduje kompromisów. Trener oczekuje zawodnika o uznanej renomie i dużym doświadczeniu, co wyklucza skupienie się na promowaniu młodych talentów.
Dodatkowo, w procesie selekcji wprowadzono rygorystyczne kryterium narodowościowe: nowy golkiper musi pochodzić z Polski, gdyż sztab uważa, iż w naszym kraju można znaleźć wielu wartościowych zawodników. Pośpiech w działaniach transferowych jest podyktowany nie tylko słabą formą defensywy, ale również niemal przesądzonym odejściem Kacpra Tobiasza z Warszawy po zakończeniu obecnych rozgrywek.
W kontekście poszukiwań Legii w mediach zaczęło pojawiać się nazwisko Bartłomieja Drągowskiego, który obecnie reprezentuje barwy Panathinaikosu. Polski bramkarz, związany z greckim klubem kontraktem do 2028 roku, stracił miejsce w składzie po serii błędów i przegranym spotkaniu z AEK. Golkiper miał prosić o zgodę na transfer.
Greccy dziennikarze nieoficjalnie mieli sugerować, że Drągowski trafi do klubu z centralnej części Polski. Zinterpretowano to jako możliwy ruch w stronę Warszawy, ale rzeczywistość może być inna. Doniesienia te wiąże się coraz częściej z Widzewem Łódź, a w samej Legii brakuje oficjalnego potwierdzenia zainteresowania tym zawodnikiem.
Drągowski miał już odrzucić ofertę z jednego z klubów zaplecza Ekstraklasy, mimo propozycji finansowej dorównującej warunkom z najwyższej klasy rozgrywkowej.

