Real Madryt stoi przed dramatyczną sytuacją – odejście Daniego Ceballosa do Olympique Marsylia pozostawia klub z zaledwie siedmioma dniami na znalezienie zastępstwa na pozycji środkowego pomocnika. Królewscy, którzy uważali skład za zamknięty, muszą teraz w ekspresowym tempie przeprowadzić operację transferową.

W skrócie:
- Real Madryt ma jedynie siedem dni na sprowadzenie nowego środkowego pomocnika po prawdopodobnym odejściu Ceballosa do Marsylii
- Klub priorytetowo traktuje sprowadzenie defensywnego pomocnika (pivote) zamiast bardziej ofensywnego zawodnika
- Głównym celem jest Adam Wharton, w grze pozostają także Kees Smit oraz wychowanek klubu Thiago Pitarch
Ceballos forsuje transfer do Marsylii
Dani Ceballos już nie kryje swoich intencji. Po zaledwie czterech minutach gry przeciwko Oviedo hiszpański pomocnik opublikował w mediach społecznościowych wymowny wpis „Last dance”, co można tłumaczyć jako „ostatni taniec”. To jasny sygnał, że 28-latek widzi swoją przyszłość poza Madrytem.
Negocjacje z Olympique Marsylia nabrały tempa. Trener Roberto De Zerbi osobiście zagwarantował Ceballosowi ważną rolę w swoim zespole – to właśnie tego brakowało mu w Realu. W ciągu dwóch pierwszych kolejek La Liga rozegrał zaledwie pięć minut, podczas gdy w Klubowych Mistrzostwach Świata jego udział wynosił 73 minuty.
Marsylia osiągnęła już porozumienie z zawodnikiem, ale Real Madryt żąda za niego od 15 do 20 milionów euro. Francuski klub próbuje obniżyć tę kwotę i preferuje opcję wypożyczenia z obowiązkowym wykupem, co pozwoliłoby przesunąć wydatek na kolejny rok budżetowy.
Desperackie poszukiwania w ostatniej chwili
Odejście Ceballosa kompletnie przewraca plany transferowe Realu. Klub uważał skład za zamknięty, z jednym wyjątkiem – gdyby Rodrygo opuścił zespół, jego miejsce zająłby Adam Wharton z Crystal Palace. Brazylijczyk jednak pozostaje, więc teraz Los Blancos muszą szukać środkowego pomocnika w trybie pilnym.
Sytuacja kadrowa w środku pola prezentuje się dramatycznie. Po odejściu Ceballosa na tej pozycji pozostaną tylko:
- Aurelien Tchouameni
- Federico Valverde
- Arda Güler
- Eduardo Camavinga
- Jude Bellingham (kontuzjowany do października)
To oznacza pięciu zawodników na sześć pozycji w środku pola – zdecydowanie za mało jak na klub aspirujący do wszystkich trofeów.
Kogo sprowadzi Real Madryt?
Priorytetem dla Xabiego Alonso jest defensywny pomocnik. Trener jasno przekazał, że jeśli Ceballos odejdzie, potrzebuje wzmocnienia.
Główne opcje to:
Adam Wharton – 20-letni środkowy pomocnik Crystal Palace, który był już wcześniej na celowniku Realu. To najbardziej pożądany kandydat.
Kees Smit – holenderski pomocnik, który również znalazł się na liście życzeń madryckiego klubu.
Thiago Pitarch – opcja wewnętrzna, wychowanek akademii Reala, który mógłby zostać awansowany do pierwszego zespołu.
Problem w tym, że do zamknięcia okna transferowego pozostało zaledwie siedem dni, a może nawet mniej, jeśli negocjacje z Marsylią się przedłużą. Real musi działać błyskawicznie, ale jak przyznają źródła klubowe – „nie będzie to proste”.


Jest jeszcze Mastantuo. Zresztą polecam czerpać info na tematy królewskich z innego źródła
Co to za głupoty?