Cole Palmer, gwiazda Chelsea i reprezentacji Anglii, właśnie zastrzegł znak towarowy swojej kultowej celebracji bramkowej – tego charakterystycznego „drżenia z zimna”. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że sam piłkarz wcześniej przyznał, iż skopiował ten pomysł od Morgana Rogersa z Aston Villi. Jednak to Palmer jako pierwszy wykorzystał potencjał komercyjny tego gestu, dołączając do elitarnego grona gwiazd futbolu, które zarabiają na swoich autorskich świętowaniach.

W skrócie:
- Palmer otrzymał zgodę brytyjskiego Urzędu Własności Intelektualnej na zastrzeżenie znaku towarowego swojej celebracji „Cold”, co oznacza, że tylko on może wykorzystywać ją komercyjnie
- Zastrzeżenie nie zabrania innym piłkarzom wykonywania tego gestu na boisku, ale chroni przed jego użyciem w celach biznesowych bez zgody Chelsea
- Palmer dołącza do grona legend jak Cristiano Ronaldo, Kylian Mbappe czy Erling Haaland, którzy również zabezpieczyli prawa do swoich charakterystycznych celebracji
Palmer zabezpiecza swój wizerunek komercyjny
Wniosek o zastrzeżenie znaku towarowego złożony przez Palmera został zatwierdzony przez rządowy Urząd Własności Intelektualnej Wielkiej Brytanii, jak donosi The Athletic. To już drugi taki sukces 22-letniego pomocnika – wcześniej zastrzegł on już swój pseudonim „Cold”.
Co istotne, rejestracja ta dotyczy wyłącznie wykorzystania celebracji w celach komercyjnych. Oznacza to, że inni zawodnicy nadal mogą naśladować ten gest na boisku po zdobyciu bramki, jednak nie mogą wykorzystywać go w reklamach, kampaniach marketingowych czy przy produkcji gadżetów bez zgody Palmera.
Paul Jordan, partner i współszef grupy ds. znaków towarowych w Bristows LLP, wyjaśnił dla The Athletic:
„Myślę, że w przypadku Cole’a Palmera, on lub jego doradcy traktują kwestię własności intelektualnej i praw do wizerunku niezwykle poważnie. Starają się zgromadzić pakiet zarejestrowanych praw, które mogą zaprezentować światu jako niezwykle wartościowe, co może zwiększyć wartość przy zawieraniu umów. Chodzi o zebranie pakietu praw, aby móc powiedzieć: 'hej, poważnie traktuję własność intelektualną, robię wszystko, co w mojej mocy, aby zabezpieczyć to, co uważam za moje’, a nie o prowadzenie licznych procesów sądowych mających powstrzymać innych przed wykonywaniem tego gestu.”
Historia celebracji i hołd dla przyjaciela
Ironią losu jest fakt, że Palmer sam przyznał, iż nie wymyślił tej celebracji. W wywiadzie dla The Telegraph zdradził pochodzenie gestu:
„Po raz pierwszy wykonałem celebrację 'cold’ w grudniu zeszłego roku w meczu przeciwko Luton, który wygraliśmy 3-2. To ukłon w stronę mojego byłego kolegi z akademii Manchesteru City, Morgana Rogersa, który teraz gra w Aston Villi. Symbolizuje radość, pasję i twardą determinację do gry, a poza tym jest zabawna, bo dobrze współgra z moim nazwiskiem. Wszyscy wiedzą, że to moja celebracja.”
Mimo że Palmer otwarcie przyznaje się do inspiracji Rogersem, to właśnie on jako pierwszy wykorzystał komercyjny potencjał tego gestu. Rogers, który obecnie reprezentuje barwy Aston Villi, nie podjął żadnych kroków prawnych w celu zabezpieczenia celebracji, co pozwoliło jego byłemu koledze z drużyny młodzieżowej na szybkie działanie.
W gronie legend światowego futbolu
Decyzja Palmera wpisuje się w trend obserwowany wśród największych gwiazd współczesnej piłki nożnej. Cristiano Ronaldo zastrzegł swoje słynne „Siuuuu” wraz z charakterystycznym skokiem i obrotem w powietrzu. Kylian Mbappe zabezpieczył prawnie swój podpis – skrzyżowane ramiona z dłońmi schowanymi pod pach. Gareth Bale podczas kariery zastrzegł swoją celebrację „Jedenastka serc” (Eleven of Hearts), a Erling Haaland zrobił to samo ze swoją słynną pozą jogi.
| Piłkarz | Celebracja | Status |
|---|---|---|
| Cristiano Ronaldo | „Siuuuu” | Zastrzeżona |
| Kylian Mbappe | Skrzyżowane ramiona | Zastrzeżona |
| Erling Haaland | Poza jogi | Zastrzeżona |
| Gareth Bale | Jedenastka serc | Zastrzeżona |
| Cole Palmer | „Cold” drżenie | Zastrzeżona |
Warto zauważyć, że mimo zastrzeżeń, młodzi zawodnicy nadal naśladują swoich idoli na boisku. Przykładem może być Myles Lewis-Skelly z Arsenalu, który po strzeleniu gola Manchesterowi City wykonał słynną pozę jogi Haalanda – i nikt nie mógł mu tego zabronić, ponieważ zastrzeżenie dotyczy wyłącznie wykorzystania komercyjnego.
Komercyjna przyszłość Palmera
Dla Palmera, który w zaledwie rok stał się jedną z największych gwiazd Premier League, zabezpieczenie praw do swojego wizerunku to strategiczny ruch biznesowy. 22-latek ma już na koncie kontrakt z Chelsea warty dziesiątki milionów funtów, a jego popularność rośnie z każdym kolejnym sezonem.
Zastrzeżenie celebracji otwiera przed nim nowe możliwości zarobkowe – od linii odzieży sportowej przez kampanie reklamowe po gry wideo. W erze mediów społecznościowych i globalnego marketingu, kontrola nad własnymi gestami i symbolami może być warta fortunę.
Palmer buduje swoją markę w sposób przemyślany i profesjonalny, nie pozostawiając niczego przypadkowi. Jego podejście pokazuje, jak współczesny futbol to nie tylko gra na boisku, ale także walka o pozycję w świecie biznesu i rozrywki.

