Jude Bellingham powrócił na boisko w nowej odsłonie. Po długiej przerwie spowodowanej operacją barku, angielski pomocnik Realu Madryt zadebiutował w tym sezonie w meczu przeciwko Espanyolowi. Kibice i eksperci od razu zauważyli znaczącą zmianę w jego wyglądzie – pomocnik jest wyraźnie szczuplejszy i sprawia wrażenie bardziej dynamicznego niż w poprzednim sezonie.

W skrócie:
- Bellingham przeszedł operację barku po Klubowych Mistrzostwach Świata, kończąc walkę z kontuzją, która dręczyła go od prawie dwóch lat
- Angielski pomocnik jest wyraźnie szczuplejszy niż w poprzednim sezonie – zmiana planu treningowego ma pomóc mu być bardziej zwinnym i wytrzymałym
- Pod wodzą nowego trenera Xabiego Alonso, Bellingham ma odgrywać kluczową rolę jako wsparcie dla Kyliana Mbappé w zdobywaniu bramek
Koniec walki z uciążliwą kontuzją
Bellingham wreszcie może odetchnąć z ulgą. Angielski pomocnik przez prawie dwa lata zmagał się z problemami barku, które znacząco ograniczały jego możliwości na boisku. Mimo to, w swoim pierwszym sezonie w barwach Realu Madryt zdołał zdobyć imponujące 23 gole i zaliczyć 13 asyst. Po Klubowych Mistrzostwach Świata zdecydował się na operację, która miała definitywnie rozwiązać jego problemy zdrowotne.
Podczas pierwszego występu w nowym sezonie przeciwko Espanyolowi było widać, że Bellingham wraca do pełni sił. Xabi Alonso, nowy trener Królewskich, stopniowo będzie zwiększał jego minuty na boisku, a wraz z upływem czasu Anglik ma szansę odzyskać formę, która zachwyciła świat w jego debiutanckim sezonie w Madrycie.
Nowa sylwetka, nowy styl gry Bellinghama
Najbardziej widoczną zmianą u Bellinghama jest jego sylwetka. Pomocnik jest wyraźnie szczuplejszy w porównaniu do poprzedniego sezonu. W pierwszych dwóch latach w Realu Madryt Anglik nabierał masy mięśniowej, co było częścią planu treningowego Antonio Pintusa. Dodatkowa muskulatura miała również wzmocnić jego bark i zapobiec ponownym urazom.
Jednak pod okiem nowego sztabu szkoleniowego podejście do treningów Bellinghama uległo zmianie. Zdecydowano, że „szczuplejsza” wersja pomocnika będzie bardziej odpowiadać wymaganiom taktycznym Xabiego Alonso. Mniejsza masa mięśniowa ma zapewnić Anglikowi:
- Większą zwinność i szybkość na boisku
- Lepszą wytrzymałość podczas intensywnego pressingu
- Większą efektywność w działaniach ofensywnych
Alonso wymaga od swoich zawodników intensywnego pressingu i odzyskiwania piłki na połowie przeciwnika, co widać było w pierwszych sześciu meczach sezonu. Nowa forma fizyczna Bellinghama ma mu pomóc lepiej realizować te założenia taktyczne.
Rosnąca wartość i nowa rola w zespole
Wraz z powrotem na boisko, Bellingham potwierdza swoją rosnącą wartość dla Realu Madryt. Jego wartość rynkowa wzrosła o imponujące 50% i obecnie wynosi 180 milionów euro, co czyni go jednym z najdroższych piłkarzy na świecie.
W zespole Xabiego Alonso Anglik ma odgrywać kluczową rolę. Wraz z upływem kolejnych tygodni, Bellingham będzie zyskiwał na znaczeniu kosztem takich zawodników jak Mastantuono czy Güler. Jego głównym zadaniem będzie wsparcie Kyliana Mbappé w zdobywaniu goli, tworząc zabójczy duet ofensywny.
Real Madryt pod wodzą Alonso rozpoczął sezon perfekcyjnie, wygrywając wszystkie mecze, choć kibice wciąż oczekują poprawy jakości gry. Powrót Bellinghama do formy może być właśnie tym elementem, który podniesie poziom Królewskich i pozwoli im rozwinąć skrzydła w nowej rzeczywistości po erze Carlo Ancelottiego.

