Chociaż porozumienie Jagiellonii Białystok z FC Porto w sprawie transferu Oskara Pietuszewskiego wydawało się już tylko kwestią godzin, do gry o utalentowanego napastnika wkroczyło Atletico Madryt. Co więcej, hiszpańskie media mówią o warunkach, które mogą całkowicie zmienić kierunek negocjacji!

Wielkie pieniądze i trudne wybory siedemnastolatka
Choć do niedawna to portugalskie FC Porto było wymieniane jako niemal pewny przyszły pracodawca Oskara Pietuszewskiego, madrytczycy mają dysponować potencjałem finansowym pozwalającym nie tylko na wyrównanie, ale i przebicie dotychczasowych propozycji.
Obecnie rynkowa wycena zawodnika oscyluje wokół poziomu 12 mln euro i ta kwota ma być jak najbadziej realna do osiągnięcia dla ekipy z Białegostoku. Jak można przeczytać we wpisach hiszpańskich dziennikarzy, w rozmowach z włodarzami z Białegostoku argumentem przemawiającym na korzyść oferty Atletico może okazać się deklaracja pozostawienia piłkarza w obecnym klubie na zasadzie wypożyczenia do końca trwającego sezonu, co pozwoliłoby ekipie z Podlasia utrzymać kluczowe ogniwo w walce o ligowe cele.
Przenosiny do stolicy Hiszpanii wiążą się jednak z istotnym ryzykiem sportowym dla młodego napastnika, który w obecnych rozgrywkach zapisał na swoim koncie trzy trafienia w barwach Jagiellonii.
Eksperci zwracają uwagę, że przeprowadzka do Madrytu mogłaby oznaczać dla Pietuszewskiego konieczność gry w zespole rezerw lub czasowe przenosiny do drużyny z zaplecza La Liga w celu budowania formy. Stanowi to wyraźny kontrast wobec oferty z Portugalii – FC Porto daje Polakowi realną szansę na włączenie do kadry pierwszego zespołu i bezpośrednią walkę o mistrzostwo kraju.
Dla zawodnika, który w seniorskiej piłce ma już doświadczenie, w tym mecze w fazie grupowej i kwalifikacjach Ligi Konferencji, wybór między natychmiastową grą o najwyższe cele a długofalowym szkoleniem w strukturach „Los Colchoneros” będzie z pewnością niezwykle trudny.
Najnowsze doniesienia mówią o tym, że jest jeszcze jeden klub nieśmiało przyglądający się sytuacji Pietuszewskiego. Jest to Real Betis. Klub z Sewilli wydaje się być jednak obecnie na przegranej pozycji, chociaż transfer do niego mógłby być dla młodego piłkarza Jagiellonii złotym środkiem pomiędzy tym, co proponuje Atletico a warunkami FC Porto.

