Anthony Joshua przygotowuje się do powrotu na ring po nokaucie z rąk Daniela Duboisa we wrześniu ubiegłego roku. Brytyjski pięściarz przeszedł operację łokcia i planuje powrót do akcji na początku 2026 roku. Jego promotor Eddie Hearn ujawnił, że na liście potencjalnych przeciwników znajduje się aż 10 nazwisk, a w dalszej perspektywie Joshua celuje w pojedynek z Tysonem Furym.

W skrócie:
- Joshua planuje powrót na ring w styczniu lub lutym 2026 roku po przerwie spowodowanej kontuzją łokcia
- Eddie Hearn potwierdził, że na liście potencjalnych przeciwników jest 10 nazwisk, w tym Francuz Tony Yoka
- Po walce powrotnej z zawodnikiem z top 20, Joshua chce zmierzyć się z Tysonem Furym, który niedawno wycofał się z emerytury, by znów na nią wrócić
Joshua wraca do pełni sił i szuka odpowiedniego rywala
Anthony Joshua intensywnie pracuje nad powrotem do formy po operacji łokcia. Były dwukrotny mistrz świata wagi ciężkiej nie pojawił się w ringu od września ubiegłego roku, kiedy to przegrał przez nokaut z rodakiem Danielem Duboisem. Według Eddiego Hearna, Joshua jest już gotowy do powrotu do treningów, a jego niedawny post w mediach społecznościowych, w którym wyzwał do walki Tysona Fury’ego, jest dowodem na to, że brytyjski pięściarz jest zmotywowany i gotowy na nowe wyzwania.
„Kiedy AJ publikuje coś takiego, wiesz, że jest nastawiony na powrót. On mówi 'chodźmy, wracam’ i właśnie w tym miejscu jesteśmy” – wyjaśnił Hearn w rozmowie ze Sky Sports. Promotor podkreślił jednak, że najpierw Joshua musi stoczyć walkę powrotną, a dopiero później możliwy będzie pojedynek z Furym.
Na liście potencjalnych przeciwników dla Joshuy znajduje się 10 nazwisk, w tym Francuz Tony Yoka.
„Tony Yoka zdecydowanie jest na liście, która liczy około dziesięciu nazwisk. Spodziewam się, że to będzie ktoś z top 20. Nie będzie to zawodnik z pierwszej piątki. To ma być walka powrotna, która powinna nieść ze sobą pewne zagrożenie, aby pokazać, że jesteśmy gotowi podjąć ryzyko w wielkiej walce” – powiedział Hearn.
Wielki pojedynek z Furym na horyzoncie?
Tyson Fury, który przeszedł na emeryturę w styczniu po dwóch porażkach z Oleksandrem Usykiem, zaskoczył świat boksu w lipcu, ogłaszając swój powrót. Kilka tygodni później jednak ponownie potwierdził, że nie zamierza wracać na ring. Mimo to, Eddie Hearn wierzy, że do starcia między Joshuą a Furym ostatecznie dojdzie.
„Następnym krokiem jest zaplanowanie tej walki na początek 2026 roku, a potem chcemy Tysona Fury’ego. Spodziewamy się, że Fury też stoczy jeszcze jedną walkę, jeśli zamierza zmierzyć się z AJ. Nie było jeszcze naprawdę żadnych rozmów. Wyczuwam od zespołu, że są pewni, że do tego dojdzie. Ale dopóki nie zaczniemy rozmawiać, kto wie? Nie stawiamy wszystkiego na jedną kartę, mówiąc, że to musi być Tyson Fury, ponieważ przed tym mamy jeszcze jedną walkę i musimy ją najpierw wygrać” – wyjaśnił promotor.
Warto wspomnieć, że trwają również rozmowy o potencjalnej walce Joshuy w Afryce. Promotor sportowy Ezekiel Adamu twierdzi, że Nigeria z chęcią gościłaby pięściarza pochodzącego z Watford, co mogłoby być interesującą opcją dla dalszej kariery Brytyjczyka.

