W niedzielę na ulice Lipska wyszło kilka tysięcy kibiców z całych Niemiec, aby zaprotestować przeciwko planom zaostrzenia środków bezpieczeństwa na stadionach. Demonstracja odbyła się pod hasłem „Futbol jest bezpieczny! Dość populizmu – Tak dla kultury kibicowskiej!”.

Tysiące fanów na ulicach Lipska
Demonstracja rozpoczęła się w niedzielę późnym rankiem na Willy-Brandt-Platz przed Dworcem Głównym w Lipsku. Według doniesień medialnych, wzięli w niej udział kibice i członkowie grup ultras z całego kraju, m.in. z Monachium, Saarbrücken, Drezna, Halle, Jeny czy Berlina.
Wydarzenie odbyło się w przededniu kluczowego meczu eliminacji Mistrzostw Świata, w którym reprezentacja Niemiec zmierzy się w poniedziałek w Lipsku ze Słowacją.
Policja zabezpieczała przemarsz przy użyciu znacznych sił, w tym helikopterów i armatek wodnych. Władze oszacowały liczbę uczestników na około 8 000 osób, podczas gdy organizatorzy podali liczbę 20 000 demonstrantów. Protest zakończył się po południu po końcowym wiecu.
Nowe środki bezpieczeństwa kością niezgody
Protest skierowany był przeciwko planom Konferencji Ministrów Spraw Wewnętrznych (IMK), która na początku grudnia w Bremie ma obradować nad zaostrzeniem przepisów bezpieczeństwa wokół stadionów.
Organizacje kibicowskie, takie jak „Unsere Kurve” czy „Bündnis Aktiver Fußballfans”, wyraziły stanowczy sprzeciw wobec dotychczasowych propozycji. Największe kontrowersje wzbudzają plany reformy zasad przyznawania zakazów stadionowych. Kibice obawiają się, że zakazy mogłyby być nakładane już w przypadku samego podejrzenia, a nie udowodnionej winy.
Krytyka dotyczy również pomysłów wprowadzenia biletów personalizowanych oraz wykorzystania wspomaganego przez sztuczną inteligencję systemu rozpoznawania twarzy, co protestujący określają mianem „totalnej inwigilacji”. Fani zarzucają politykom, że proces legislacyjny (prowadzony w grupie roboczej BLoAG) odbywa się w sposób nietransparentny, bez udziału przedstawicieli klubów i samych kibiców.
Politycy i policja regularnie krytykują kluby za niewystarczające wykorzystanie narzędzia zakazów stadionowych wobec agresywnych fanów. Saksoński minister spraw wewnętrznych, Armin Schuster, skarżył się mediom na konieczność mobilizowania ogromnych sił policyjnych w każdy weekend, choć nie był w stanie poprzeć swoich tez o wzroście przemocy konkretnymi danymi.
W obronie kibiców stanął niedawno prezes Niemieckiego Związku Piłki Nożnej (DFB), Bernd Neuendorf. Stwierdził on, że wizyty na stadionach są zasadniczo bezpieczne, co – jak podkreślił – „pokazują liczby i fakty”.

