Transfer greckiego napastnika Michalisa Kosidisa do Zagłębia Lubin stał się faktem. 23-letni snajper, który w poprzednim sezonie występował na wypożyczeniu w Puszczy Niepołomice, podpisał kontrakt z klubem z Dolnego Śląska. Mimo początkowych problemów zdrowotnych wykrytych podczas testów medycznych, oba kluby doszły do porozumienia, a zawodnik opuścił już zgrupowanie AEK Ateny, by sfinalizować przenosiny do Polski.

W skrócie:
- Michalis Kosidis przechodzi z AEK Ateny II do Zagłębia Lubin za kwotę około 1 miliona złotych, z klauzulą dającą Grekom procent od przyszłej sprzedaży
- 23-letni napastnik w poprzednim sezonie błyszczał w barwach Puszczy Niepołomice, gdzie zdobył 9 bramek i zaliczył 2 asysty w 34 występach
- Transfer stanął pod znakiem zapytania po wykryciu problemów z kolanem podczas testów medycznych, ale ostatecznie oba kluby doszły do porozumienia
Z Grecji do Polski – historia pełna zwrotów akcji
Saga transferowa z udziałem Kosidisa trwała kilka tygodni i obfitowała w niespodziewane zwroty akcji. Choć Grek jest wychowankiem AEK Ateny, nigdy nie przebił się do pierwszego zespołu na stałe. W poszukiwaniu regularnej gry był wypożyczany – najpierw do holenderskiego VVV-Venlo, a następnie do beniaminka Ekstraklasy, Puszczy Niepołomice. To właśnie w polskiej lidze młody napastnik udowodnił swoją wartość, stając się jednym z jaśniejszych punktów zespołu z Małopolski.
Dobra postawa nie przeszła niezauważona. Zagłębie Lubin, poszukujące wzmocnień w formacji ofensywnej, szybko zainteresowało się Kosidisem. Jak donosi grecki portal Gazzetta.gr, AEK zgodził się na transfer, zapewniając sobie znaczący procent od ewentualnej przyszłej sprzedaży zawodnika. Początkowo spekulowano, że cena wywoławcza wynosi około 100 tysięcy euro, co przy obecnych realiach rynkowych stanowiłoby prawdziwą okazję.
Testy medyczne z problemami i szczęśliwe zakończenie
Transfer stanął pod znakiem zapytania, gdy podczas testów medycznych wykryto problemy z kolanem piłkarza. Informację tę jako pierwszy podał Filip Trokielewicz z tygodnika „Piłka Nożna”. Zagłębie początkowo wstrzymało finalizację umowy, ale negocjacje nie zostały całkowicie zerwane.
„Michalis Kosidis był bliski transferu do Zagłębia Lubin. Jednak nie przeszedł testów medycznych z powodu problemów z kolanem. Mimo to, transfer nie jest całkowicie wykluczony, a rozmowy wciąż trwają” – informował wówczas dziennikarz.
Ostatecznie obie strony doszły do porozumienia, a Kosidis opuścił zgrupowanie AEK Ateny, by dopełnić formalności związanych z przenosinami do Polski. Dla Zagłębia to ważne wzmocnienie, gdyż klub z Lubina poszukiwał klasycznego napastnika już od dłuższego czasu. W mediach pojawiały się informacje o zainteresowaniu innymi kandydatami, takimi jak Leonardo Rocha czy Bartosz Białek, jednak to właśnie Grek najbardziej przekonał do siebie włodarzy Miedziowych.
Patrząc na statystyki z poprzedniego sezonu w Puszczy (9 goli i 2 asysty w 34 meczach), kibice Zagłębia mogą mieć nadzieję, że ich nowy nabytek szybko zaaklimatyzuje się w Lubinie i pomoże drużynie w osiągnięciu lepszych wyników niż w poprzednim sezonie. Choć problemy zdrowotne budzą pewne obawy, klubowi lekarze najwyraźniej uznali, że nie stanowią one istotnego ryzyka dla kariery piłkarza.
Warto zaznaczyć, że Kosidis staje się kolejnym greckim akcentem w Ekstraklasie. Polscy kibice mieli już okazję oglądać zawodników z tego kraju w naszej lidze, a niektórzy z nich, jak choćby Dimitris Stavropoulos (Raków Częstochowa), zapisali się pozytywnie w pamięci fanów.
Na razie nie wiadomo, kiedy możemy spodziewać się oficjalnej prezentacji zawodnika. Niewykluczone jednak, że Kosidis będzie już do dyspozycji trenera w najbliższym meczu ligowym.

