Javier Hernández po raz kolejny rozczarował kibiców Chivas Guadalajara, marnując stuprocentową okazję w meczu towarzyskim przeciwko León. Były napastnik Manchesteru United i Realu Madryt nie potrafi odnaleźć dawnej formy strzeleckiej, co staje się coraz większym problemem dla meksykańskiego klubu. Od powrotu do ojczyzny „Chicharito” zdobył zaledwie 2 bramki w 24 spotkaniach, co stanowi alarmująco niski wynik dla napastnika jego klasy.

W skrócie:
- Chicharito zmarnował idealną sytuację bramkową w 13. minucie meczu towarzyskiego z León, mimo że Chivas wygrało 2:1
- Od powrotu do meksykańskiej ligi Hernández strzelił tylko 2 gole w 24 meczach, a jego ostatnia bramka padła 23 lutego
- Guadalajara znajduje się w trudnej sytuacji z zaledwie 4 punktami w Apertura 2025, a w kolejnym meczu zmierzy się z Américą w prestiżowym Clásico Nacional
Bezradny Chicharito zawodzi w Chicago
Towarzyski mecz rozegrany w Chicago między Chivas Guadalajara a León zakończył się zwycięstwem Świętego Stada (El Rebaño Sagrado) 2:1. Bramki dla zwycięzców zdobyli Armando „Hormiga” González i Cade Cowell, natomiast dla pokonanych trafił Emilio Rodríguez. Mimo wygranej, najwięcej komentarzy wywołała fatalna postawa Javiera Hernándeza, który w 13. minucie spotkania nie zdołał wykorzystać doskonałej sytuacji.
Meksykański napastnik otrzymał dokładne podanie w polu bramkowym, ale próbując uderzyć prawą nogą, całkowicie chybił. Kibice zgromadzeni na stadionie w Chicago nie kryli rozczarowania, a sam zawodnik wydawał się kompletnie zagubiony. Chicharito wystąpił w pierwszym składzie i pozostał na boisku do 73. minuty, kiedy to został zmieniony przez Teuna Wilke. Mimo kilku innych okazji, nie zdołał wpisać się na listę strzelców.
Dramatyczna seria bez gola trwa
Statystyki Javiera Hernándeza od czasu powrotu do meksykańskiej piłki są alarmujące. W 24 rozegranych meczach były gwiazdor europejskich klubów zdobył zaledwie 2 bramki. Jego ostatnie trafienie miało miejsce 23 lutego, podczas przegranego 1:3 spotkania z Atlético San Luis na stadionie Alfonso Lastras Ramírez. Od tego czasu minęło już ponad pół roku, a Chicharito wciąż nie może przełamać strzeleckiej niemocy.
Problemy boiskowe idą w parze z kontrowersjami w mediach społecznościowych i aktywnością w świecie streamingu. Wielu kibiców zarzuca napastnikowi, że bardziej skupia się na pozaboiskowych działaniach niż na poprawie formy sportowej. Powrót Hernándeza miał być odrodzeniem zarówno dla niego, jak i dla Chivas, jednak rzeczywistość okazała się brutalna – klub nie notuje dobrych wyników, a jego gwiazda pozostaje daleko od optymalnej dyspozycji.
Nadchodzi Clásico Nacional – test prawdy dla Chivas
Kolejnym wyzwaniem dla Guadalajary będzie prestiżowe starcie z odwiecznym rywalem – Américą – w ramach Clásico Nacional. Mecz odbędzie się na Estadio Ciudad de los Deportes i będzie prawdziwym sprawdzianem dla drużyny prowadzonej przez Gabriela Milito. Obecnie Chivas ma na koncie zaledwie 4 punkty w turnieju Apertura 2025, co świadczy o głębokim kryzysie wyników.
América również nie jest w najlepszej formie – niedawno przegrała mecz towarzyski z DC United 1:3. Mimo to, konfrontacja z najbardziej utytułowanym meksykańskim klubem zawsze stanowi ogromne wyzwanie. Dla Chicharito będzie to kolejna okazja, by przełamać złą passę i udowodnić, że powrót do Meksyku nie był błędem. Kibice El Rebaño Sagrado liczą, że ich ikona wreszcie odnajdzie dawny instynkt strzelecki, który uczynił go jednym z najskuteczniejszych napastników w historii meksykańskiej piłki.

