Jerome Boateng, niegdyś filar obrony Bayernu Monachium i kolega Roberta Lewandowskiego, znalazł się na zakręcie kariery. Austriacki LASK Linz właśnie rozwiązał kontrakt z 36-letnim mistrzem świata z 2014 roku. To kolejny przystanek na drodze gwałtownego zjazdu, jaki zalicza Niemiec w ostatnich latach.

W skrócie:
- LASK Linz ogłosił rozwiązanie umowy z Jerome Boatengiem za porozumieniem stron
- Przez ostatnie trzy sezony Boateng nie rozegrał w jednym miejscu więcej niż 444 minuty
- W wieku 36 lat były obrońca Bayernu stoi przed trudną decyzją o możliwym zakończeniu kariery
Od gwiazdy Bayernu do zawodnika bez klubu
Trudno uwierzyć, że mówimy o tym samym zawodniku, który jeszcze kilka lat temu był ostoją defensywy jednego z najlepszych klubów świata. Boateng w barwach Bayernu Monachium rozegrał aż 363 spotkania we wszystkich rozgrywkach. Przez lata tworzył żelazny duet obronny z Matsem Hummelsem, a z przodu błyszczał inny filar drużyny – Robert Lewandowski. Wspólnie zdobyli dwie Ligi Mistrzów i dziewięć tytułów mistrza Niemiec. Boateng miał też swój znaczący udział w triumfie reprezentacji Niemiec na mistrzostwach świata w 2014 roku.
Jednak od momentu opuszczenia Bayernu w 2021 roku, kariera Boatenga zaczęła przypominać równię pochyłą. Najpierw dwa marne sezony w Olympique Lyon, gdzie w ciągu dwóch lat uzbierał jedynie 35 występów. Następnie pół roku bezrobocia, aż wreszcie zimą 2024 roku podpisał kontrakt z Salernitaną. Pobyt we Włoszech zakończył się spektakularnym spadkiem z Serie A. Ostatnim przystankiem miał być austriacki LASK Linz, ale i tutaj nie zdołał odbudować formy.
Kontuzje i niepewna przyszłość
LASK Linz w oficjalnym komunikacie informuje, że kontrakt z Boatengiem został rozwiązany za obopólną zgodą ze skutkiem natychmiastowym. Choć nie podano konkretnych powodów, klub podkreślił, że zawodnik „nie mógł rozwinąć skrzydeł przez kontuzje”. Austriacy docenili jednak jego rolę jako lidera w szatni i poza nią, zwłaszcza w kontekście wspierania młodszych graczy.
Co czeka Boatenga w przyszłości? Statystyki są bezlitosne – przez ostatnie trzy sezony nie zdołał rozegrać w jednym klubie więcej niż 444 minuty. W wieku 36 lat, z bagażem kontuzji, trudno oczekiwać nagłego przełomu. Sam piłkarz zapowiedział, że wkrótce poinformuje o swoich prywatnych i sportowych planach, co może sugerować rozważanie zakończenia kariery.
Patrząc na ostatnie lata kariery Boatenga, trudno oprzeć się wrażeniu, że to jeden z najbardziej spektakularnych zjazdów formy wśród piłkarzy jego pokolenia. Od gwiazdy światowego formatu do zawodnika, który nie jest w stanie wywalczyć miejsca nawet w austriackiej lidze – to droga, która pokazuje, jak krucha i nieprzewidywalna może być kariera piłkarska, nawet dla mistrzów świata.

