Juande Rivas dołącza do Piasta Gliwice! Hiszpański środkowy obrońca, który jeszcze niedawno zderzał się z rywalami na drugim poziomie rozgrywek w Hiszpanii, ma nie tylko wzmocnić, ale wręcz przewartościować linię defensywną ekipy z Okrzei. Kibice już zacierają ręce, bo nowy podopieczny Maxa Moldera uruchamia mieszankę oczekiwań: doświadczenie z boisk La Liga 2 kontra polska rzeczywistość Ekstraklasy. Czy decyzja Piasta okaże się strzałem w dziesiątkę, a może to kolejny eksperyment, który obnaży różnice pomiędzy ligami?

W skrócie:
- Juande Rivas podpisał dwuletni kontrakt z Piastem Gliwice, z opcją przedłużenia na kolejny sezon.
- Hiszpan ma za sobą ponad sto występów w La Liga 2, ale w poprzednim klubie (CD Tenerife) był głównie rezerwowym.
- Rivas zastąpi w obronie innego Hiszpana – Miguela Munoza, z którego usług Piast zrezygnował po ostatnim sezonie.
Obrona pod lupą, czyli transfer z przesłaniem
Nie ma co ukrywać – Piast Gliwice od dawna deklarował, że szuka prawdziwego szefa bloku defensywnego. Odejście Miguela Munoza zostawiło po sobie wyraźną lukę i nie tylko statystycznie, ale przede wszystkim mentalnie cała formacja potrzebowała kogoś, kto weźmie ją za twarz. Do akcji wchodzi Juande Rivas – gość z niemal półmetrowym wzrostem (dla ścisłości: 187 cm), którego CV budzi respekt, nawet jeśli niedawno częściej rozgrzewał ławkę niż przedmurze pola karnego.
Rivas to wychowanek Malagi, kojarzonej z solidnym szkoleniem, ale nie oszukujmy się – w CD Tenerife zaliczył ledwie jedenaście spotkań w ligowych bojach i jedno w Pucharze Króla. Staż robi wrażenie: 108 występów w La Liga 2, więc obycie na trudnym zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy – jak znalazł. Jednak Crème de la crème całego transferu tkwi w jednym – Hiszpan miał za zadanie nie tylko pogodzić się z byciem „wolnym zawodnikiem” po wygaśnięciu kontraktu z poprzednim klubem, ale też wziąć na siebie oczekiwania środowiska, które nie przepada za półśrodkami.
Czy taki transfer to rzeczywiste wzmocnienie, czy jednak Piast wchodzi w ślepą uliczkę europejskiego rynku wolnych agentów? Przypominamy: polska Ekstraklasa wiele razy weryfikowała, gdzie kończy się legenda gracza z iberyjskim paszportem, a zaczyna twarda rzeczywistość śląskich boisk. Niemniej, liczby Rivasa nie kłamią:
| Statystyka | Wartość |
|---|---|
| Mecze w La Liga 2 | 108 |
| Występy dla CD Tenerife | 12 |
| Wzrost | 187 cm |
| Preferowana noga | prawa |
| Pozycje | środkowy/boczny obrońca |
Zarząd Piasta wykazał się także pragmatyzmem – kontrakt na dwa lata z opcją przedłużenia to rozwiązanie nie tylko wygodne, ale też zabezpieczające interesy klubu na wypadek, gdyby Rivas okazał się kolejnym „strzałem” w polsko-hiszpańskiej układance. Ale ilu już takich egzotycznych układanek widzieliśmy w Ekstraklasie? Tu wygrywa nie paszport, tylko konkret. A konkret zobaczymy już wkrótce na Okrzei, bo sezon 2025/26 dopiero wystartował.

