Barcelona stoi u progu podpisania 15-letniego Ajaya Tavaresa z Norwich City. To kolejny rozdział w strategii katalońskiego giganta, który wykorzystuje lukę prawną powstałą po Brexicie, by wykradać największe talenty z angielskich akademii. Dla Norwich, walczących o utrzymanie w Championship, to bolesna strata – chłopak mógłby zostać najmłodszym debiutantem w historii klubu.

W skrócie:
- 28 grudnia Tavares kończy 16 lat i może legalnie przenieść się do Barcelony dzięki portugalskiemu paszportowi
- Norwich otrzyma jedynie symboliczne odszkodowanie trybunałowe, podobnie jak West Brom za Louie Barry w 2019 roku
- Barcelona jednocześnie finalizuje transfer 17-letniego Hamzy Abdelkarima z Al Ahly za 4 miliony euro
Portugalski paszport warty miliony – paradoks post-Brexitowej Europy
Kluczem do całej operacji jest posiadanie przez Tavaresa portugalskiego paszportu. W erze po Brexicie ten dokument staje się cenniejszy niż kontrakt – pozwala obejść przepisy FIFA zakazujące transferów międzynarodowych zawodników poniżej 18. roku życia z krajów spoza Unii Europejskiej. Angielski talent z portugalskimi korzeniami może przenieść się do Barcelony w wieku 16 lat, podczas gdy jego rodak bez unijnego obywatelstwa musiałby czekać kolejne dwa lata.
Mundo Deportivo potwierdza, że Barcelona sfinalizuje podpisanie lewego skrzydłowego tuż po jego urodzinach 28 grudnia. Norwich, mimo że klub zajmuje obecnie 23. miejsce w Championship z zaledwie 13 punktami w 19 meczach, nie może zaoferować nastolatku kontraktu profesjonalnego – w Anglii jest to możliwe dopiero w 17. urodziny. Pułapka jest zastawiona doskonale.
Tavares fizycznie przewyższa rówieśników – regularnie gra przeciwko zawodnikom o dwa, czasem trzy lata starszym w zespole U18 Norwich. Jego wszechstronność pozwala grać zarówno na lewym skrzydle, jak i w roli dziewiątki. W młodzieżowych reprezentacjach Anglii błyskawicznie przeskoczył szczebel U15 i U16, by jesienią 2024 zadebiutować w kadrze U17. Latem wystąpił w sparingu pierwszej drużyny Norwich przeciwko holenderskiemu Volendam.
Louie Barry 2.0 – historia się powtarza, ale z innym finałem
Barcelona ma już doświadczenie w tego typu operacjach. W 2019 roku ściągnęła z West Bromwich Albion 16-letniego Louie Barry’ego, który stał się pierwszym Anglikiem w historii La Masii. Baggies otrzymali śmiechu warte 235 tysięcy funtów odszkodowania – Barry był w klubie od 6. roku życia.
Co ciekawe, Barry nigdy nie przebił się do pierwszego zespołu Barcelony. Po zaledwie sześciu miesiącach wrócił do Anglii, do Aston Villi za 880 tysięcy funtów. Dziś, w wieku 21 lat, gra na wypożyczeniu w Sheffield United w Championship. Barcelona wprawdzie zarobiła na odsprzedaży, ale sportowo projekt spalił na panewce.
Teraz historia się powtarza, ale Barcelona wyciągnęła wnioski. Według SPORT, Tavares ma trafić najpierw do drużyny U19, następnie do Barcy Atletico prowadzonej przez Juliano Bellettiego, a później prawdopodobnie na wypożyczenie. Ten rozłożony w czasie rozwój ma zapobiec sytuacji z Barrym, który został wrzucony na zbyt głęboką wodę.
Ciekawostką jest, że w La Masii Tavares spotka Shane’a Kluiverta, syna legendy Barcelony Patricka. 18-letni Holender w listopadzie otrzymał ofertę trzyletniej przedłużenia kontraktu, bo obecna umowa wygasa latem 2025. Shane zdążył już zadebiutować w Barcy Atletico – cztery mecze w lidze, siedem w Youth League z jednym golem przeciwko PSG. Ale jego przyszłość również pozostaje niepewna – brak regularnej gry w rezerwach budzi pytania o realną ścieżkę do pierwszego zespołu.
Podwójne uderzenie: Tavares plus Abdelkarim
Transfer Tavaresa to tylko połowa zimowej strategii Barcelony w zakresie młodzieżowców. Równolegle katalończycy finalizują pozyskanie 17-letniego napastnika Hamzy Abdelkarima z egipskiego Al Ahly. Według Mundo Deportivo, Al Ahly odrzuciło pierwszą ofertę Barcelony – wypożyczenie do czerwca z opcją wykupu za 4 miliony euro (1 milion gwarantowany, reszta w bonusach).
Egipcjanie chcą wyższej kwoty gwarantowanej i procentu od przyszłej odsprzedaży. Abdelkarim, który 1 stycznia kończy 18 lat, na mistrzostwach świata U17 strzelił dwa gole dla Egiptu. W przeciwieństwie do Tavaresa, jest klasyczną dziewiątką – silny fizycznie, z dobrym strzałem, choć gra kombinacyjna poza polem karnym wymaga szlifu.
Barca Atletico desperacko potrzebuje napastników – Oscar Gistau i Victor Barbera są kontuzjowani. Abdelkarim ma wypełnić tę lukę już w styczniu, a jeśli Barcelona wykupi opcję, obiecano mu udział w przedsezonowych przygotowaniach pierwszego zespołu pod okiem Hansiego Flicka latem 2025.
Norwich traci przyszłość w najtrudniejszym momencie
Dla Norwich City transfer Tavaresa to symbol głębszych problemów. Canaries zajmują 23. miejsce w Championship, zaledwie punkt powyżej strefy spadkowej. W domu wygrali tylko raz w dziewięciu meczach, zdobywając żałosne 4 punkty na Carrow Road. Klub pod wodzą Philippe’a Clementa walczy o przetrwanie, a jednocześnie traci jeden z największych talentów w swojej historii.
Paradoks jest bolesny – Tavares nigdy nie znalazł się nawet w kadrze meczowej seniorów, mimo że mógłby zostać najmłodszym debiutantem w historii Norwich. Klub słynie z promowania młodzieży – w tym sezonie błyszczą Kellen Fisher i Jovon Makama – ale najjaśniejsza gwiazda wymyka się przez palce. Drużyna U18 Norwich również radzi sobie słabo, plasując się w dolnej części U18 Premier League South.
The Sun informuje, że Barcelona pokonała w wyścigu po Tavaresa RB Lipsk i Borussię Dortmund. Arsenal, Chelsea i Manchester City również monitorowały sytuację, ale katalończycy zaoferowali jasno określoną ścieżkę rozwoju, która przekonała rodzinę zawodnika. Norwich otrzyma jedynie odszkodowanie ustalone przez trybunał – podobnie jak West Brom za Barry’ego, prawdopodobnie kilkaset tysięcy funtów.
Ahmed Shobeir, były reprezentant Egiptu i obecnie komentator, w programie radiowym wyjaśniał podobną sytuację przy transferze Abdelkarima: „Al Ahly nie sprzeciwia się przenosin Hamzy do Barcelony, ale oczekuje uczciwej rekompensaty za zawodnika, którego traktujemy jako długoterminowy projekt.„ Norwich nie ma nawet tej opcji negocjacyjnej – Tavares nie ma podpisanego kontraktu profesjonalnego, więc może odejść za symboliczne pieniądze.
Nowy Yamal czy kolejny Barry?
Barcelona oficjalnie uzasadnia transfer Tavaresa poszukiwaniem odpowiednika Lamine Yamala dla lewego skrzydła. 18-letni Yamal stał się gwiazdą pierwszego zespołu, co daje nadzieję wszystkim młodzieżowcom w La Masii. Ale statystyki są brutalne – na setki chłopaków przechodzących przez słynną akademię, zaledwie garstka przebija się na Camp Nou.
Tavares ma talent, paszport i timing po swojej stronie. Kończy 16 lat dokładnie wtedy, gdy Barcelona restrukturyzuje swoją politykę młodzieżową po latach krytyki za zaniedbywanie La Masii. Hansi Flick ożywił klub sportowo – Barcelona prowadzi w La Liga – i podobno szykuje się do przedłużenia kontraktu mimo niedawnej odnowy. Zarząd wierzy, że niemiecki szkoleniowiec to fundament długoterminowego projektu.
Dla Tavaresa to szansa życia. Dla Norwich – kolejny dowód, że po Brexicie angielskie kluby straciły skuteczną broń w walce o zatrzymanie największych talentów. A dla Barcelony – test, czy naprawdę nauczyli się, jak rozwijać angielskie diamenty po fiasku z Barrym.
