W 2026 roku jak co roku odbywają się konkursy w ramach Turnieju Czterech Skoczni na skoczni w Garmisch-Partenkirchen, który jednak przyniósł wiele absurdalnych wydarzeń.

Najpierw przed swoim skokiem w pierwszej serii KO po raz drugi z rzędu został dyskwalifikowany Słoweniec – Timi Zajc, który w Oberstdorfie został zdyskwalifikowany za krótką nogawkę, która była mniejsza o 3 milimetry. W Ga-Pa natomiast ta długość powiększyła o 4 milimetry. Efekt jest taki, że wskutek wcześniej żółtej kartki mistrz świata z Planicy (2023) otrzymał czerwoną kartkę, co daje absencję podczas kolejnych zawodów Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku i Bischofschofen. Absurdalnym faktem jest też, że sam Zajc tym kombinezonie skakał również w treningach, a nawet podczas wczorajszych kwalifikacji, z którym nie dostał zdyskwalifikowany.
Przed rozpoczęciem serii finałowej sam start zawodów się troszeczkę opóźnił . Powód: zepsuta winda, przez co sami zawodnicy utknęli w windzie i dotarcie na górę skoczni było niemożliwe. Na szczęście problem został szybko rozwiązany i sam druga seria konkursowa mogła się odbyć już normalnie.
Z takich małych jeszcze ciekawostek to po raz trzeci w tym sezonie Pucharu Świata dyskwalifikację otrzymał turecki skoczek narciarski – Faith Arda Ipcioglu, który ewidentnie ma jakiegoś pecha w tej kwestii.
Źródła: Adam Bucholz/X.com, Skijumping.pl/X.com
