Franco Mastantuono, 18-letni Argentyńczyk, błyskawicznie podbija serca kibiców Realu Madryt. Chociaż klub zapłacił za niego ponad 60 milionów euro River Plate, nikt nie spodziewał się, że tak szybko stanie się istotnym elementem pierwszego składu. Władze Królewskich mimo wszystko apelują o cierpliwość i próbują tonować rozbudzone oczekiwania.

W skrócie:
- Mastantuono po zaledwie czterech treningach dostał szansę w pierwszym zespole Realu Madryt i od razu zrobił pozytywne wrażenie
- Xabi Alonso dał mu już dwie szanse w wyjściowym składzie, co jest nietypowe dla polityki Realu wobec młodych talentów
- Powrót Jude’a Bellinghama (przewidywany na październik) może oznaczać rywalizację o miejsce w składzie między Mastantuono a Gülerem
Błyskawiczna adaptacja wbrew madryckiej tradycji
Real Madryt w ostatnich latach przyzwyczaił nas do innej polityki wobec młodych talentów. Vinicius i Rodrygo musieli przejść przez Castillę, Odegaard zaliczył serię wypożyczeń zanim ostatecznie został sprzedany, a Güler i Endrick rozegrali bardzo niewiele minut w swoich pierwszych sezonach. Jednak w przypadku Mastantuono historia potoczyła się zupełnie inaczej.
Argentyńczyk dołączył do zespołu w trakcie okresu przygotowawczego, a już po czterech treningach Xabi Alonso dał mu szansę w meczu ligowym przeciwko Osasunie. W tym debiucie młody pomocnik pokazał, na co go stać – 89% celnych podań, próby dryblingu i sytuacje bramkowe, w których był bliski zarówno strzelenia gola, jak i asysty dla Tchouameniego. Te pierwsze minuty wystarczyły, by przekonać trenera do postawienia na niego w dwóch kolejnych spotkaniach.
W meczach przeciwko Oviedo i Mallorce Mastantuono znalazł się już w wyjściowej jedenastce. Statystyki pokazują jego konsekwencję – w obu spotkaniach oddał po trzy strzały (średnio jeden co 22 minuty) i utrzymał skuteczność podań na poziomie około 90%. Jednak w starciu z Mallorcą zabrakło mu nieco świeżości, co widać po liczbie prób dryblingu – sześć przeciwko Oviedo, tylko jedna przeciwko Mallorce.
Bellingham jako niewiadoma w układance Xabiego
Doskonały start Mastantuono w Realu Madryt zapewnił mu miejsce w podstawowym składzie, ale sytuacja może ulec zmianie po powrocie Jude’a Bellinghama. Angielski pomocnik, który w poprzednim sezonie zdobył 23 bramki, grając głównie na pozycji ofensywnego pomocnika, ma wrócić do gry w październiku.
Xabi Alonso obecnie ustawia Ardy Gülera na pozycji „dziesiątki”, prawdopodobnie przygotowując zespół do gry z taką figurą w składzie. Kiedy Bellingham wróci do zdrowia, wszystko wskazuje na to, że Mastantuono i Güler będą rywalizować o jedno miejsce w składzie. Forma, jaką obaj zaprezentują do tego czasu, może mieć kluczowe znaczenie dla decyzji trenera.
Argentyńczyk wyjechał na zgrupowanie reprezentacji swojego kraju z poczuciem, że po powrocie nadal będzie miał miejsce w wyjściowym składzie. Jednak w Madrycie, mimo ekscytacji związanej z jego potencjałem, próbują tonować oczekiwania. Zarówno klub, jak i Xabi Alonso zdają sobie sprawę, że zbyt duża presja może zaszkodzić rozwojowi 18-latka, który dopiero rozpoczyna swoją europejską przygodę.

