Atmosfera przed wtorkowym meczem Betclic I ligi pomiędzy Zniczem Pruszków a Wisłą Kraków jest gęsta jak smoła. Tuż przed planowanym spotkaniem doszło do skandalicznego „nocnego incydentu”, który rzuca cień na to sportowe widowisko. Ktoś uszkodził sektor przeznaczony dla kibiców gości, co wywołało falę spekulacji i wzajemnych oskarżeń w sieci.

W skrócie:
- W nocy z poniedziałku na wtorek uszkodzono sektor gości na stadionie w Pruszkowie, próbując uniemożliwić kibicom Wisły Kraków obejrzenie meczu.
- Wcześniej fani Znicza zapowiedzieli bojkot spotkania i doping zza płotu w proteście przeciwko decyzji klubu o wpuszczeniu sympatyków „Białej Gwiazdy”.
- Klub z Pruszkowa pomimo incydentu stanął na wysokości zadania, naprawił usterkę i zapewnił, że mecz odbędzie się w duchu fair play.
Sabotaż na własnym stadionie? Gorąco przed meczem w Pruszkowie
Wielkie emocje towarzyszące przyjazdowi Wisły Kraków do Pruszkowa sięgnęły zenitu na długo przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Decyzja zarządu Znicza o przyjęciu kibiców gości, podobnie jak wcześniej uczynił to GKS Tychy, spotkała się z ostrym sprzeciwem lokalnych fanów. Zapowiedzieli oni, że w ramach protestu nie wejdą na trybuny i będą prowadzić doping zza ogrodzenia stadionu.
Jednak na tym się nie skończyło. W nocy poprzedzającej mecz ktoś posunął się o krok dalej. W swoich mediach społecznościowych klub Znicz Pruszków poinformował o „nocnym incydencie”, w wyniku którego zniszczeniu uległ sektor dla przyjezdnych. Sprawa jest poważna – na opublikowanym zdjęciu widać świeże ślady spawania płotu, co sugeruje, że ogrodzenie zostało celowo uszkodzone.
Ranking najlepszych bukmacherów
Znicz naprawia i zaprasza, a w internecie wrze
Reakcja gospodarzy była jednak natychmiastowa. Jak poinformował klub, pracownicy od wczesnych godzin porannych pracowali nad usunięciem usterki. Znicz zapewnił, że sektor został już naprawiony i czeka na kibiców Wisły, dodając znaczący apel: „Chcemy, by dzisiejszy mecz odbył się bez przeszkód – fair play„.
Tymczasem pod wpisem klubu w internecie rozpętała się prawdziwa burza. Kibice Wisły i innych drużyn nie mają wątpliwości, kto stoi za tym aktem wandalizmu. Pojawiły się dziesiątki komentarzy zarzucających fanom Znicza, że zdemolowali własny stadion, byle tylko zablokować wejście sympatykom z Krakowa.
Trzeba jednak podkreślić, że na ten moment nie ma żadnych dowodów, które potwierdzałyby, że za incydentem stoją kibice gospodarzy. Jedno jest pewne – spotkanie, które rozpocznie się o 20:30, będzie miało niezwykle gorącą otoczkę.
