Nie wszyscy wiedzą, że pełne personalia wschodzącej gwiazdy FC Barcelony to Lamine Yamal Nasraoui Ebana. Pierwsze dwa człony nie są jednak przypadkowe – stanowią one wyraz wdzięczności rodziców piłkarza wobec osób, które udzieliły im kluczowego wsparcia w trudnej sytuacji życiowej.

Jak naprawdę nazywa się Lamine Yamal?
W świecie futbolu młody skrzydłowy znany jest powszechnie jako Lamine Yamal. W rzeczywistości są to jego dwa imiona, a nie imię i nazwisko, jak często błędnie się przyjmuje. Zgodnie z hiszpańską tradycją, pełne dane zawodnika zawierają nazwiska obojga rodziców.
Ojcem piłkarza jest Mounir Nasraoui, natomiast matką Sheila Ebana. Oznacza to, że właściwe nazwiska gracza „Dumy Katalonii” to Nasraoui Ebana. Skrócona forma, używana w mediach i na koszulce meczowej, składa się więc wyłącznie z jego imion. Za ich wyborem stoi historia sięgająca czasów młodości jego rodziców.
Jak donoszą hiszpańskie media, rodzice piłkarza w przeszłości zmagali się z poważnymi problemami finansowymi. Sytuacja była na tyle trudna, że groziła im utrata dachu nad głową z powodu niemożności opłacenia czynszu.
W tym krytycznym momencie pomocną dłoń wyciągnęli do nich dwaj mężczyźni o imionach Lamine oraz Yamal. Zaoferowali oni parze schronienie we własnym domu, co pozwoliło rodzinie przetrwać kryzys. W dowód wdzięczności za okazaną bezinteresowną pomoc, Mounir i Sheila złożyli obietnicę, że jeśli w przyszłości doczekają się syna, nadadzą mu imiona na cześć swoich dobroczyńców. Słowa dotrzymali, a ich syn nosi dziś imiona upamiętniające osoby, które wsparły rodzinę w potrzebie.
Lamine Yamal to obecnie jedna z największych gwiazd piłki nożnej w Hiszpanii i na świecie. Mimo młodego wieku, ma zapewnione miejsce w pierwszym składzie FC Barcelony w najważniejszych spotkaniach tego zespołu. Ofensywny reprezentacji Hiszpanii uważany jest za wielki talent i już teraz ma na swoim koncie wiele sukcesów, w tym zdobycie licznych indywidualnych nagród oraz tytułów klubowych i międzynarodowych .
Nie ma potwierdzonych informacji, by piłkarz Blaugrany spotkał się z osobami, którym zawdzięcza cześć swoich oficjalnych personaliów. Cała historia jednak mocno chwyta za serce i jednocześnie pokazuje, że droga na szczyty sportowego świata często jest bardzo wyboista.

