Gdy mówimy o najszybszych piłkarzach, myślimy o Mbappe, Viniciusie czy Davisie. Tymczasem w 2024 roku najszybszym zawodnikiem na świecie został skrzydłowy angielskiej League One, który gra przed kilkutysięczną publicznością. Ranking prędkości piłkarzy pełen jest zaskakujących odkryć, które całkowicie zmieniają nasze postrzeganie tego, gdzie faktycznie znajdują się najszybsi gracze.

W skrócie:
- Ricky-Jade Jones z Peterborough United osiągnął 37,6 km/h, wyprzedzając wszystkie gwiazdy światowego futbolu
- Micky van de Ven z Tottenhamu jest najszybszym obrońcą w historii Premier League z rekordem 37,38 km/h
- Historyczne rekordy Thierry’ego Henry’ego i Garetha Bale’a są kwestionowane ze względu na różne metodologie pomiarów
Gwiazda League One szybsza niż cały Real Madryt
Najbardziej sensacyjnym odkryciem w świecie piłkarskich prędkości w 2024 roku stał się 22-letni Ricky-Jade Jones z Peterborough United. Według danych PFF FC, które analizowały średnią maksymalną prędkość z pięciu meczów, angielski napastnik osiągnął oszałamiające 37,6 km/h. Dla porównania, Kylian Mbappe w swoich najlepszych meczach notował prędkość na poziomie 38 km/h, ale to były pojedyncze piki, a nie średnia z kilku spotkań. Najbardziej zdumiewające jest to, że Jones gra w trzeciej klasie rozgrywkowej w Anglii, League One, a jego klub zajmuje dopiero 18. miejsce w tabeli.
Trener Peterborough, Darren Ferguson, syn legendarnego Alexa Fergusona, nie ukrywa zachwytu: „To najszybszy piłkarz, jakiego kiedykolwiek prowadziłem, a prowadziłem kilku naprawdę szybkich zawodników” – powiedział szkoleniowiec dla mediów angielskich. Jones biega 100 metrów w zaledwie 10,9 sekundy, co plasuje go tylko 1,4 sekundy za rekordzistą świata Usainem Boltem. W czerwcu 2025 roku zawodnik przeniósł się do FC St. Pauli w Bundeslidze za symboliczną kwotę, ponieważ wygasał mu kontrakt. Interesujące, że w zestawieniu 10 najszybszych piłkarzy w 2024 roku żaden zawodnik nie grał w lidze najwyższej klasy, co podważa tezę, że tylko elitarne kluby mają dostęp do najszybszych atletów.
Holenderski błyskawiczny obrońca rewolucjonizuje defensive
Podczas gdy napastnicy i skrzydłowi tradycyjnie dominowali w rankingach prędkości, Micky van de Ven całkowicie zmienia tę narrację. Holenderski stoper Tottenhamu w styczniu 2024 roku ustanowił rekord Premier League, osiągając 37,38 km/h w meczu przeciwko Brentford. Wyprzedził tym samym Kyle’a Walkera, który przez lata uchodził za najszybszego obrońcę ligi z wynikiem 37,31 km/h. Van de Ven nie zatrzymał się na tym osiągnięciu – w sezonie 2024/25 ponownie osiągnął 37,12 km/h w meczu z Manchesterem United, gdzie w jednym sprincie przebiegł ponad 60 metrów z piłką przy nodze i zaasystował przy bramce Brennana Johnsona.
Dla kontekstu, Usain Bolt podczas swojego rekordu świata na 100 metrów w 2009 roku osiągnął średnią prędkość 37,58 km/h na całym dystansie, a maksymalną 44,72 km/h między 60. a 80. metrem. Van de Ven znajduje się zatem zaledwie 0,2 km/h od średniej prędkości najszybszego człowieka w historii. Jego przypadek dowodzi, że nowoczesna piłka nożna wymaga od obrońców nie tylko umiejętności taktycznych, ale również atletycznych parametrów godnych sprinterów olimpijskich. Trener Tottenhamu, Ange Postecoglou, podkreślił: „To nie tylko kwestia szybkiego biegania – piłka nożna to coś więcej. Jestem pod wrażeniem tego, jak Micky wykorzystuje swoją prędkość w sposób tak skuteczny w pracy defensywnej”.
Kontrowersje wokół historycznych rekordów i metodologii pomiarów
Gdy mówimy o absolutnych rekordach prędkości w historii futbolu, wchodzimy na mocno kontrowersyjny teren. Według różnych źródeł, Thierry Henry w 1998 roku osiągnął 39,24 km/h, Gareth Bale w 2013 roku miał pobiec z prędkością 39,9 km/h, a Sven Botman w 2022 roku zanotował 39,21 km/h. Problem polega na tym, że każdy z tych pomiarów był wykonywany przy użyciu innych technologii i w różnych okolicznościach. W 2015 roku FIFA oficjalnie potwierdziła, że Gareth Bale jest najszybszym piłkarzem z piłką przy nodze, osiągając 36,9 km/h – to znacznie mniej niż często cytowane 39,9 km/h bez piłki.
W 2019 roku Bruno Henrique z brazylijskiego Flamengo pobiegł z prędkością 38 km/h, co FIFA oficjalnie zatwierdziła jako nowy rekord. Później jednak pojawiły się dane o Arjenie Robbenie, który podczas mistrzostw świata 2014 miał osiągnąć 38 km/h. Problem w tym, że różne ligi stosują różne systemy EPTS (Electronic Performance & Tracking Systems), które łączą GPS, śledzenie optyczne i śledzenie ruchu. Premier League i Bundesliga publikują dane o prędkości zawodników, ale Serie A i La Liga rzadko dzielą się tymi informacjami oficjalnie. To sprawia, że porównywanie rekordów z różnych epok i lig jest metodologicznie wątpliwe. Dodatkowo, dane z Premier League są zbierane dopiero od sezonu 2020/21, co oznacza, że wiele wcześniejszych osiągnięć nie może być oficjalnie zweryfikowanych.

