Lionel Messi niespodziewanie odwiedził Spotify Camp Nou, co było jego pierwszą wizytą na stadionie od czasu odejścia z klubu w 2021 roku. Argentyńczyk, podróżujący na zgrupowanie reprezentacji, spędził w Barcelonie kilka godzin, a o wizycie poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Nocna wizyta i symboliczny powrót
Informacja o pobycie Argentyńczyka w Barcelonie stała się publiczna dopiero po tym, jak sam zawodnik opublikował zdjęcie na Instagramie. Messi przyznał, że „wrócił do miejsca, za którym tęskni”.
Jak donoszą hiszpańskie media, wizyta na stadionie odbyła się po kolacji. Messi, wraz ze swoim rodakiem Rodrigo de Paulem, udał się na Camp Nou. Miał tam okazję wejść na murawę i obejrzeć postęp prac renowacyjnych na obiekcie, który przez dwie dekady był jego domem.
Był to dla niego symboliczny moment, gdyż po raz pierwszy postawił stopę na tym stadionie od czasu gwałtownego rozstania z klubem latem 2021 roku.
Według raportów hiszpańskiej prasy, wizyta miała charakter błyskawiczny i była trzymana w tajemnicy. Sam klub FC Barcelona nie miał informacji o przybyciu zawodnika.
Messi przyleciał do Barcelony prywatnym samolotem z Miami w poniedziałek około godziny 14:30. Towarzyszył mu Rodrigo de Paul. Obaj zawodnicy mieli zaplanowane dołączenie do zgrupowania reprezentacji Argentyny w Alicante. Zdecydowali się jednak przylecieć do Hiszpanii dzień wcześniej, aby spędzić kilka godzin w stolicy Katalonii.
Mistrz świata, zamiast udać się do swojej rezydencji, zatrzymał się w hotelu w pobliżu stadionu, wraz ze swoim towarzyszem Pepe Costą. Następnego dnia rano obaj piłkarze udali się już do Alicante, by dołączyć do reszty kadry.

