Reprezentacja Haiti, mimo konieczności rozgrywania meczów domowych na obczyźnie i trwającego w kraju kryzysu bezpieczeństwa, zdobyła sensacyjny awans na Mistrzostwa Świata 2026. Haitańczycy na mundiali nie grali od 1974 roku.

Awans wbrew logice i wszystkim ekspertom
Piłkarze z Haiti sprawili jedną z największych niespodzianek trwających eliminacji, co podkreślane jest przez wielu piłkarskich ekspertów. Rywalizując w grupie C, Haitańczycy zdołali wyprzedzić faworyzowane zespoły Hondurasu oraz Kostaryki. Kluczowe dla losów awansu okazało się wtorkowe spotkanie z Nikaraguą, które zakończyło się dwubramkowym zwycięstwem podopiecznych Sebastiena Migne (poniżej przedstawiamy skrót tego meczu).
Sukces ten jest tym bardziej imponujący, że został osiągnięty przez zespół niemal całkowicie pozbawiony atutu własnego boiska. Od lipca 2021 roku Haiti nie rozegrało u siebie ani jednego meczu eliminacyjnego. Jest to skutek dramatycznej sytuacji wewnętrznej, zapoczątkowanej zamachem na prezydenta Jovenela Moïse’a. Władzę nad stolicą, Port-au-Prince, w około 85% przejęły uzbrojone gangi, które w marcu 2024 roku zajęły również stadion narodowy.
Brak bezpieczeństwa i paraliż komunikacyjny sprawiły, że „domem” haitańskiej kadry stało się oddalone o 500 mil Curaçao. Sytuacja jest na tyle poważna, że selekcjoner Sebastien Migne nie miał dotąd możliwości odwiedzenia kraju, którego reprezentację prowadzi.
„To niemożliwe, ponieważ jest zbyt niebezpiecznie” – tłumaczył Migne w rozmowie z France Football. „Zazwyczaj mieszkam w krajach, w których pracuję, ale tutaj nie mogę. Nie ma już żadnych międzynarodowych lotów, które by tam lądowały” – dodał francuski szkoleniowiec.
Trzon sensacyjnego uczestnika MŚ 2026 stanowią zawodnicy występujący na co dzień w klubach zagranicznych, tacy jak Jean-Ricner Bellegarde z angielskiego Wolverhampton. Związek czyni również starania o pozyskanie Wilsona Isidora, napastnika Sunderlandu. Gracz ten, choć nie podjął jeszcze wiążącej decyzji, przyznał w wywiadzie dla L’Equipe, że perspektywa występu na mundialu mogłaby go przekonać do założenia koszulki reprezentacji Haiti.
Warto wspomnieć, że to właśnie z reprezentacją Haiti Polska osiągnęła najwyższe zwycięstwo w historii występów Biało-Czerwonych w finałach MŚ. W roku 1974 podopieczni trenera Kazimierza Górskiego wygrali na Stadionie Olimpijskim w Monachium z tym egzotycznym rywalem aż 7:0.

