Dawid Szulczek od nowego roku oficjalnie dołączy do Rakowa Częstochowa, gdzie jako drugi asystent wesprze Łukasza Tomczyka w realizacji ambitnego projektu sportowego pod Jasną Górą.

Szulczek wraca do gry. Pod Jasną Górą będzie sztab „młodych gniewnych”
Według zakulisowych informacji, Dawid Szulczek osiągnął pełne porozumienie z władzami klubu z Częstochowy i od nowego roku rozpocznie pracę jako drugi asystent Łukasza Tomczyka. Z ustaleń wynika, że obie strony są już całkowicie dogadane, a scenariusz, w którym ten ruch nie doszedłby do skutku, jest w zasadzie wykluczony. „To pewniak” – słyszymy w Częstochowie od osoby, która jest blisko budowanego sztabu.
Sam szkoleniowiec z wielką energią ma podchodzić do nowego wyzwania w karierze, nie kryjąc radości z faktu, że stanie się częścią przedsięwzięcia, gdzie walka toczyć się będzie nie tylko w rozgrywkach krajowych, ale też europejskich pucharach.
Łukasz Tomczyk osobiście zabiegał o obecność Szulczka w swoim sztabie, widząc w nim istotny element budowanego przez siebie mechanizmu. Choć rola pierwszego asystenta została powierzona Łukaszowi Ocimkowi, z którym Tomczyk współpracował już w Polonii Bytom, to Szulczek ma być brakującym elementem całej układanki w szeregach częstochowian. Sztab, uzupełniony o takie nazwiska jak Juchnik czy Wrana, ma stanowić o nowej jakości zespołu, który wcześniej prowadzony był przez Marka Papszuna.
Jak to zwykle ma miejsce w przypadku młodych trenerów, Szulczek swoją przygodę z piłką rozpoczynał właśnie w roli asystenta szkoleniowca. Najpierw pracował w Górniku Wesoła, z którego trafił do Rozwoju Katowice, a następnie do Wigier Suwałki. To w tym ostatnim klubie zadebiutował jako samodzielny trener, jednak najpierw miał jeszcze epizody w Stali Mielec i Wiśle Kraków.
Bez wątpienia najwięcej rozgłosu przyniosła Szulczkowi praca w Warcie Poznań. Następnie prowadził Ruch Chorzów. Obecnie pozostaje bez klubu, jednak już wkrótce się to zmieni.

