Liverpool może być o krok od podpisania Marca Guehi z Crystal Palace, ale sukces tego transferu zależy od niespodziewanego gracza – Manchesteru City. Jak szwajcarski obrońca Manuel Akanji może odblokować cały łańcuch transferowy? Schemat, który właśnie się rozgrywa, może zaskoczyć wszystkich.

W skrócie:
- Crystal Palace złożyło oficjalną ofertę za Manuela Akanjiego z Manchesteru City za 15 milionów funtów
- Szwajcarski obrońca ma zastąpić Marca Guehi, co otworzy drogę do transferu Anglika do Liverpoolu
- Różnica między wyceną Crystal Palace (45 mln) a ofertą Liverpoolu (35 mln) wciąż stanowi przeszkodę
Akanji kluczem do sukcesu Liverpoolu
Cała sytuacja przypomina domino – jeden ruch może uruchomić lawinę wydarzeń. Crystal Palace desperacko poszukuje zastępcy dla Marca Guehi, a ich wzrok padł na Manuela Akanjiego z Manchesteru City. Szwajcarski środkowy obrońca, który wcześniej wzbudził zainteresowanie tureckiego Galatasaray, teraz może trafić na Selhurst Park.
Według Daily Mirror, Crystal Palace jest gotowe zapłacić do 15 milionów funtów za 29-letniego defensora. To kwota, która może przekonać Manchester City do sprzedaży, szczególnie że Akanji nie jest już niepodważalnym filarem składu Pepa Guardioli.
Dla Crystal Palace to idealne rozwiązanie – doświadczony międzynarodowy obrońca, który zna Premier League jak własną kieszeń. Akanji w barwach City rozegrał ponad 100 meczów i wie, czego wymaga angielska piłka.
Guehi o krok od Anfield Road
Marc Guehi od tygodni znajduje się na celowniku Liverpoolu. Arne Slot widzi w 24-letnim Angliku idealnego partnera dla Virgila van Dijka w linii obrony. Młody, szybki, dobry w grze powietrznej i budowaniu akcji od tyłu – Guehi ma wszystko, czego potrzebuje nowoczesny środkowy obrońca.
Problem leży w wycenie. Crystal Palace żąda 45 milionów funtów za swojego kapitana, podczas gdy Liverpool oferuje około 35 milionów. To różnica, która może wydawać się niewielka, ale w świecie transferów każdy milion ma znaczenie.
Jeśli jednak transfer Akanjiego dojdzie do skutku, Crystal Palace będzie miało większą motywację do negocjacji. Posiadanie już gotowego zastępcy znacznie ułatwia sprzedaż kluczowego gracza. Doniesienia sugerują, że deal może zostać sfinalizowany już w weekend, jeśli oba kluby znajdą kompromis cenowy.
Cały ten łańcuch transferowy pokazuje, jak skomplikowany jest współczesny rynek piłkarski. Jeden ruch może wpłynąć na kilka klubów jednocześnie, a sukces transferu często zależy od czynników pozornie niezwiązanych z główną transakcją.

