Wojciech Szczęsny miał być spokojnym numerem dwa w FC Barcelonie, a po kontuzji Joana Garcii nawet wspiął się na pozycję pierwszego bramkarza. Teraz jednak sytuacja polskiego golkipera w katalońskim klubie przybiera zaskakujący obrót. Powrót Marca-Andre ter Stegena do zdrowia może całkowicie zmienić hierarchię w bramce Dumy Katalonii, a Polak znalazł się w najmniej komfortowej pozycji.

W skrócie:
- Ter Stegen po powrocie z kontuzji został numerem dwa, wyprzedzając Szczęsnego w hierarchii
- Decyzję o nowym ustawieniu bramkarzy podjął osobiście Hansi Flick
- Niemiec wrócił do gry po siedmiomiesięcznej przerwie spowodowanej operacją pleców
Niemiec wraca i miesza w szatni
Sytuacja wydawała się jasna. Joan Garcia jako numer jeden, Wojciech Szczęsny jako solidny rezerwowy, gotowy wskoczyć do bramki w każdej chwili. Polski golkiper nawet dostał swoją szansę, gdy Hiszpan musiał pauzować przez uraz. Wszystko szło zgodnie z planem, dopóki do zdrowia nie wrócił Marc-Andre ter Stegen.
33-letni Niemiec przeszedł operację pleców latem i przez siedem miesięcy mozolnie wracał do formy. Jego powrót do kadry meczowej na spotkanie Ligi Mistrzów przeciwko Eintrachtowi Frankfurt 9 grudnia był pierwszym sygnałem, że hierarchia w bramce może ulec zmianie. Tydzień później, 16 grudnia, ter Stegen już wyszedł w podstawowym składzie w meczu Copa del Rey przeciwko Guadalajarze.
Według doniesień Cadena SER, Hansi Flick podjął decyzję, która zaskoczyła wszystkich. Obecnie to właśnie ter Stegen jest drugim bramkarzem po Garcii, a Szczęsny spadł na trzecią pozycję. „Tym samym uległa zmianie hierarchia bramkarzy katalońskiego zespołu. Po Garcii 'dwójką’ jest Niemiec, a dopiero później Szczęsny”, twierdzą hiszpańscy dziennikarze.
Ter Stegen bez presji, Girona bez pieniędzy
Co ciekawe, sam ter Stegen nie wydaje się być szczególnie zestresowany swoją obecną sytuacją. Cadena SER donosi, że niemiecki bramkarz nie jest obsesyjnie nastawiony na występ w mistrzostwach świata 2026 ani na zwiększenie liczby rozgrywanych minut. To dość nietypowe podejście jak na zawodnika jego kalibru, który przez lata był niekwestionowaną jedynką w bramce Barcelony.
Niemiec miałby rozważyć odejście z klubu tylko w jednym przypadku, gdyby znalazł zespół odpowiadający jego wysokiemu poziomowi sportowemu. Zainteresowanie wypożyczeniem 42-krotnego reprezentanta Niemiec wyraziła Girona FC, ale tu pojawia się problem natury finansowej. Klub boryka się z trudnościami budżetowymi i nie jest w stanie pokryć w całości wysokiego wynagrodzenia ter Stegena.
Dla Szczęsnego ta sytuacja jest o tyle niekomfortowa, że jeszcze niedawno wydawało się, iż ma pewne miejsce jako rezerwowy, z realną szansą na regularne występy. Teraz polski bramkarz znalazł się w pozycji trzeciego wyboru, co w praktyce oznacza minimalne szanse na grę. Barcelona ma obecnie trzech bramkarzy na wysokim poziomie, a tylko jedno miejsce w podstawowym składzie i jedno na ławce rezerwowych podczas meczów.
Flick postawił sprawę jasno
Decyzja Hansiego Flicka może budzić pewne kontrowersje, szczególnie że Szczęsny pokazał się z dobrej strony, gdy dostawał swoją szansę. Polski golkiper nie zawiódł w meczach, w których bronił, a jego doświadczenie i spokój w bramce były widoczne gołym okiem. Niemniej niemiecki szkoleniowiec najwyraźniej ma swój plan i woli postawić na rodaka.
Warto zauważyć, że ter Stegen przez lata był filarem Barcelony i jego powrót do zdrowia to dla klubu dobra wiadomość. Pytanie tylko, jak długo Szczęsny będzie chciał akceptować rolę trzeciego bramkarza. Polski golkiper zakończył karierę reprezentacyjną i przyszedł do Barcelony po tym, jak ogłosił zakończenie kariery w Juventusie. Jego powrót do gry miał być spokojnym rozwiązaniem na ostatnie lata kariery, ale obecna sytuacja może zmusić go do przemyśleń.
Girona, mimo problemów finansowych, wciąż może być opcją dla ter Stegena, jeśli strony znajdą kompromis w kwestii wynagrodzenia. To otworzyłoby drogę Szczęsnemu do powrotu na pozycję numer dwa, choć na razie są to tylko spekulacje. Flick na ten moment postawił sprawę jasno, a hierarchia bramkarzy FC Barcelony wygląda następująco: Garcia, ter Stegen, Szczęsny.
