Toni Kroos nie gryzł się w język, komentując obecną sytuację reprezentacji Niemiec w eliminacjach do Mistrzostw Świata. Legendarny pomocnik otwarcie przyznał, że jego rodacy mają duże szczęście z wylosowaniem łatwej grupy kwalifikacyjnej. Według byłego gracza Realu Madryt, problem Niemców nie leży w mentalności, a w braku pewności siebie i jakości na boisku.

W skrócie:
- Reprezentacja Niemiec przegrała sensacyjnie 2:0 ze Słowacją w eliminacjach do Mistrzostw Świata
- Toni Kroos twierdzi, że Niemcy mają szczęście z wylosowaniem łatwej grupy, z której „niemożliwe jest odpaść”
- Według mistrza świata z 2014 roku głównym problemem drużyny nie jest mentalność, ale brak pewności siebie i jakości
Niemiecka potęga w kryzysie – Słowacja zatrzymuje faworyta
Kampania kwalifikacyjna reprezentacji Niemiec do Mistrzostw Świata napotkała kolejną przeszkodę, gdy drużyna Juliana Nagelsmanna niespodziewanie przegrała 0:2 ze Słowacją. Porażka wywołała falę oburzenia w Niemczech – piłkarze, kibice i eksperci nie kryli frustracji po występie, który ponownie postawił pod znakiem zapytania mentalną siłę zespołu.
Reprezentacja Niemiec odpowiedziała wprawdzie zwycięstwem 3:1 nad Irlandią Północną, ale nawet ten występ daleki był od przekonującego. Do 69. minuty utrzymywał się remis 1:1, a dopiero gole Nadiema Amiriego i Floriana Wirtza w krótkim odstępie czasu przechyliły szalę na korzyść faworyta.
„Boimy się popełniać błędy” – Kroos diagnozuje problemy kadry
Toni Kroos, który zakończył karierę po EURO 2024, otwarcie skomentował sytuację w swojej byłej drużynie w podcaście „Einfach mal Luppen”. 35-latek nie miał wątpliwości, że Niemcy znaleźli się w komfortowej sytuacji mimo słabych występów.
„Mamy ogromne szczęście, że przydzielono nam grupę, z której praktycznie niemożliwe jest odpaść” – stwierdził Kroos, odnosząc się do faktu, że przeciwnikami Niemców są jedynie Słowacja, Irlandia Północna i Luksemburg.
Mistrz świata z 2014 roku odniósł się także do głębszego problemu trapiącego reprezentację.
„Nie sądzę, żebyśmy aż tak bardzo mieli problem z mentalnością. Myślę, że bardziej chodzi o pewność siebie i jakość. Odnosi się wrażenie, że istnieje większy strach przed popełnianiem błędów. To nie ma nic wspólnego z brakiem mentalności. Wyglądało to tak, jakby zawodnikom brakowało pewności siebie” – analizował Kroos.
Motywacja małych drużyn kontra jakość faworytów
Kroos zwrócił również uwagę na naturalną dysproporcję w motywacji pomiędzy faworytami a outsiderami.
„Zawsze będzie tak, że Słowacja w meczu przeciwko Niemcom będzie bardziej zmotywowana. To po prostu dlatego, że drużyna o mniejszej jakości wie: potrzebujemy więcej niż nasi przeciwnicy” – wyjaśnił.
Były pomocnik Bayernu Monachium i Realu Madryt dostrzega jednak wyraźną różnicę w porównaniu z przeszłością. „Różnica polega na tym, że w przeszłości Niemcy zawsze dawali z siebie wystarczająco dużo – w połączeniu ze swoją jakością – by to wystarczyło” – podsumował.
Reprezentacja Niemiec powróci do rywalizacji w październiku, mierząc się z Luksemburgiem i Irlandią Północną. Chociaż kwalifikacja do turnieju finałowego raczej nie jest zagrożona, głównym wyzwaniem dla Nagelsmanna będzie przywrócenie pewności siebie i doprowadzenie drużyny do lepszej formy przed Mistrzostwami Świata 2026.

