Bezbramkowym remisem zakończył się jeden z hitów 10. kolejki Betclic 1. Ligi, w którym ŁKS Łódź podejmował Wieczystą Kraków. Mimo że na boisku walki nie brakowało, żadna z drużyn nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Po meczu w obu obozach panowało podobne odczucie – niedosyt, ale i szacunek dla zdobytego punktu w starciu z wymagającym rywalem.

Punkt przyjęty z szacunkiem
Mecz w Łodzi był zapowiadany jako jedno z najciekawszych starć kolejki i nie zawiódł pod względem emocji i zaangażowania, choć kibice nie zobaczyli bramek. Obie drużyny stworzyły sobie dogodne sytuacje, ale ostatecznie musiały zadowolić się podziałem punktów.
Trener Wieczystej, Przemysław Cecherz, przyznał, że był to trudny i bardzo wyrównany pojedynek.
„Oba zespoły włożyły maksimum sił. Oba chciały wygrać. Oba też stworzyły sobie po jednej stuprocentowej sytuacji” – analizował.
W jego ocenie gra była szarpana i brakowało w niej spokoju. Mimo że punkt na trudnym terenie jest cenny, szkoleniowiec nie ukrywał pewnego rozczarowania.
„Wracamy do Krakowa z niedosytem, chociaż oczywiście szanuję ten punkt” – podsumował.
W podobnym tonie wypowiadał się trener ŁKS-u, Szymon Grabowski. Jego zespół, grając u siebie, chciał zdominować faworyzowanego rywala.
„Chcieliśmy piłkarskiego meczu i zamierzaliśmy go zdominować, co nam się momentami udawało. Potrafiliśmy grać to, co chcieliśmy” – mówił.
On również żałował niewykorzystanych szans.
„Szkoda, że sytuacji popartych przewagą nie udało się nam wykorzystać. Czujemy niedosyt, ale i doceniamy ten punkt, bo rywal też miał swoje szanse” – przyznał Grabowski.
Z perspektywy zawodników, cenny był przede wszystkim aspekt gry defensywnej. Bramkarz ŁKS-u, Aleksander Bobek, cieszył się z zachowania czystego konta.
„Na pewno każde czyste konto jest budujące dla mnie i zespołu” – powiedział, podkreślając jednocześnie zasługi całego bloku defensywnego. Bobek patrzy już jednak w przyszłość, tonując nastroje: „To zero z tyłu nic nam nie da, jeśli w poniedziałek nie wygramy kolejnego meczu”.
Remis w Łodzi spowodował zmiany w czołówce tabeli Betclic 1. Ligi. Wieczysta Kraków spadła na czwarte miejsce. Warto jednak zaznaczyć, że drużyna z Krakowa ma do rozegrania jeszcze zaległy mecz derbowy z liderującą Wisłą, który może znacząco poprawić jej sytuację w walce o awans.


