Jose Mourinho podczas konferencji prasowej w Lizbonie zaskoczył wszystkich zgromadzonych w sali. Portugalczyk z rozbrajającą otwartością przyznał, że nie ma pojęcia kim jest jeden z wiceprezesów Fenerbahce.

Zaskakujące słowa przed starciem z Benficą
Dziennikarze zapytali Mourinho o komentarze Hamdiego Akina, działacza Fenerbahce, który stwierdził, że turecki zespół „bez problemu” poradzi sobie w rewanżu z Benficą. Odpowiedź trenera była bezlitosna:
– „Uwierzcie lub nie, ale nie wiem, kto to jest. Nie znam tej osoby, ani jej roli w strukturach klubu. Nikt mi jej nigdy nie przedstawił” – odparł.
Wypowiedź szybko obiegła media w Turcji i Europie, stając się tematem numer jeden przed meczem w Lizbonie.
Ironia losu: wcześniej bronił Mourinho
Słowa trenera Fenerbahce budzą tym większe zdziwienie, że właśnie Akin – wraz z innymi członkami zarządu – kilka miesięcy temu otwarcie bronił Mourinho, gdy ten został oskarżony o rasistowskie komentarze po ligowym starciu z Galatasaray. Wówczas Portugalczyk mówił o ławce rezerwowych rywali „skaczącej jak małpy”, co wywołało gwałtowną reakcję. Galatasaray zapowiedział podjęcie kroków prawnych, a sprawa stała się głośnym tematem w Turcji.
Fenerbahce wydało wówczas oświadczenie, w którym nazwało zarzuty „patetycznymi” i „zmanipulowanymi”. Także wiceprezes Acun Ilicali tłumaczył publicznie, że Mourinho nie miał złych intencji, a jego słowa były jedynie metaforą.
Mimo obrony, Turecka Federacja Piłkarska ukarała szkoleniowca czteromeczową dyskwalifikacją i grzywną przekraczającą 35 tys. funtów (ponad 41 tys. euro).


