Lionel Messi i jego ewentualny powrót do Newell’s Old Boys to temat, który nieustannie rozgrzewa serca argentyńskich kibiców. Kandydat na prezydenta klubu z Rosario otwarcie mówi o warunkach, które musiałyby zostać spełnione, aby ściągnąć gwiazdę z Inter Miami z powrotem do domu. Choć kontrakt ośmiokrotnego zdobywcy Złotej Piłki wiąże go z MLS do 2028 roku, nadzieja w sercu „Leprosos” wciąż tli się mocno.

W skrócie:
- Guillermo Munoz, kandydat na prezydenta Newell’s Old Boys, podkreśla, że kluczowe jest ustalenie, czy sam Messi ma ochotę wrócić do klubu
- Klub nie będzie marnował zasobów na niemożliwe do zrealizowania marzenia, mimo że widok Messiego wzrusza kandydata do łez
- 38-letni Argentyńczyk niedawno podpisał trzyletnie przedłużenie kontraktu z Inter Miami, które ma obowiązywać do 2028 roku
Emocjonalne więzi silniejsze niż kontrakt?
Guillermo Munoz, jeden z kandydatów w nadchodzących wyborach prezydenckich Newell’s Old Boys, nie ukrywa swoich uczuć wobec Messiego. W rozmowie z TNT Sports przyznał wprost: „Widzę Messiego i wzrusza mnie to do łez”. To zdanie doskonale oddaje emocjonalny stosunek nie tylko samego Munoza, ale całej społeczności klubu do swojego najbardziej utalentowanego wychowanka.
Jednak pragmatyzm bierze górę nad sentymentem. Munoz jasno zaznacza, że klub nie może pozwolić sobie na puste obietnice i marnowanie środków finansowych na nierealistyczne projekty. „Mogę naprawdę chcieć, żeby Messi przyszedł, ale nie wystarczy tylko mówić 'kiedyś, kiedyś'”, stwierdził kandydat. To podejście pokazuje, że Newell’s Old Boys, mimo emocjonalnego przywiązania do legendy, chce działać rozsądnie i odpowiedzialnie.
Kluczowe pytanie, które stawia Munoz, brzmi: „Najpierw musimy zobaczyć, czy Messi ma ochotę związać się z Newell’s”. To fundamentalna kwestia, która determinuje wszelkie dalsze działania. Bez woli samego zawodnika, nawet najbardziej ambitne plany pozostaną jedynie marzeniami.
Od Rosario przez Barcelonę do Miami, droga pełna sukcesów
Historia Messiego z Newell’s Old Boys to zaledwie początek niezwykłej kariery. Młody talent z systemu juniorskiego klubu z Rosario otrzymał szansę życia, gdy Barcelona zdecydowała się pokryć koszty jego leczenia i zainwestować w nastolatka, nie wiedząc jeszcze, kim się stanie.
21 lat spędzonych w Katalonii to okres, który na zawsze zmienił futbol. 672 gole w barwach Blaugrany, 10 tytułów mistrzowskich La Liga i cztery triumfy w Lidze Mistrzów to dorobek, który mówi sam za siebie. Messi nie tylko stał się legendą Barcelony, ale również jednym z najwybitniejszych piłkarzy w historii sportu.
Po emocjonalnym pożegnaniu z Barceloną w 2021 roku, Argentyńczyk przeniósł się do Paris Saint-Germain, gdzie spędził dwa lata. Kolejnym przystankiem było Inter Miami, gdzie pod skrzydłami Davida Beckhama rozpoczął amerykańską przygodę. Sukcesy przyszły szybko: Leagues Cup, Supporters’ Shield i MLS Cup to trofea, które potwierdzają, że nawet w wieku 38 lat Messi wciąż potrafi dominować na boisku.
Precedensy i realia kontraktowe
Historia zna przypadki wielkich gwiazd wracających do Newell’s Old Boys. Diego Maradona, kolega Messiego z reprezentacji i również zdobywca Mistrzostw Świata, zaliczył krótki epizod w klubie po powrocie z Europy. Tata Martino, były trener zarówno Barcelony, jak i Inter Miami, trzykrotnie reprezentował Newell’s jako piłkarz.
Te precedensy dają nadzieję kibicom „Leprosos”, ale realia są brutalne. Messi niedawno podpisał trzyletnie przedłużenie kontraktu z Inter Miami, które ma go związać z klubem do 2028 roku. W wieku 41 lat miałby teoretycznie zakończyć współpracę z amerykańską drużyną, co mogłoby otworzyć drzwi do powrotu do Argentyny.
Newell’s Old Boys znajduje się obecnie w trudnej sytuacji. Klub ledwo uniknął spadku w kampanii 2025 roku, co stawia pod znakiem zapytania jego możliwości finansowe i sportowe. Kandydaci w wyborach prezydenckich muszą balansować między marzeniami o powrocie Messiego a rzeczywistością budżetu klubu i jego bieżących potrzeb.
Munoz podkreśla, że Messi „w żaden sposób nie jest ponad klubem”, co sugeruje, że ewentualny transfer musiałby mieć sens zarówno sportowy, jak i finansowy. Klub nie może pozwolić sobie na destabilizację struktury tylko po to, by spełnić sentymentalne marzenie kibiców.
